- Przyśpiewki na Mourinho? Nikt ich nie lubi, a im mniej się ich słucha na boisku, tym lepiej. O mnie także tak śpiewali i nie podoba mi się to. Nie angażuję się, dlatego że kiedy mnie wyzywali, nikt się do tego nie mieszał, tak więc nie będę nic mówił - powiedział José Antonio Reyes na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem Pucharu Króla z Realem Madryt.
- Agüero? Trzeba wierzyć w drużynę, a nie w zawodnika. Kun nie zagrał kilka dni temu i wygraliśmy. Jeśli ten zespół coś ma, to kolektyw. To nie Kun, ani Reyes, ani Forlán. To drużyna. Wierzymy w remontadę, mamy chęci i zaufanie w nas samych.
- Trudno jest pokonać Real Madryt, trzeba atakować, naciskać na ich połowie i nie pozwolić im oddychać. To podstawa. Nie możemy czekać z tyłu. Musimy strzelić dwie bramki i z tego powodu ani myślimy o pozostaniu w defensywie. Real Madryt to zespół, w którym byłem. To szczególne spotkanie dla wszystkich na świecie, atrakcyjne, w którym chciałby zagrać każdy piłkarz.
- Forlán? Czuje się dobrze, kilka dni temu strzelił bramkę. Jeśli chodzi o jego przyszłość, to każdy decyduje sam, nikt nie może mu przeszkodzić. Co do arbitrów, to żadnego się nie boję. Wiemy, że sędziowie to profesjonaliści i będą gwizdać to, co widzą - oznajmił.
Reyes: O mnie także tak śpiewali
Hiszpan o Mourinho, zespole i meczu
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się