REKLAMA
REKLAMA

Sporting oburzony postawą Realu Madryt

Nie cichną echa meczu na El Molinón
REKLAMA
REKLAMA

Cały zespół Sportingu Gijón, od piłkarzy zaczynając, a na sztabie technicznym kończąc, jest bardzo sfrustrowany i rozczarowany postawą Realu Madryt we wczorajszym meczu na El Molinón. "Będąc w szkółce Królewskich, uczono mnie wartości, których wczoraj na boisku nie widziałem. Real Madryt wystosował oficjalny komunikat, odpowiadając na wypowiedź naszego trenera, dlatego teraz mam nadzieję, że wytłumaczą się z zachowania swojej drużyny", powiedział oburzony Alberto Rivera, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał właśnie w stolicy Hiszpanii. Pomocnik Sportingu odpowiedział także na słowa Cristiano Ronaldo, który stwierdził wczoraj, że gospodarze praktykowali anty-futbol.

- Niech Cristiano Ronaldo zajmie się lepiej swoją grą. Przez cały mecz nas prowokował i dopuszczał się złośliwych fauli - dodał Rivera. Sporting krytykuje także postawę Pepego, który po bramce Gonzalo Higuaína miał skierować w stronę trybun corte de mangas (gest Kozakiewicza). Oberwało się również trenerowi bramkarzy ze sztabu José Mourinho, który po zakończeniu meczu miał życzyć Sportingowi spadku do drugiej ligi. Ponadto gracze Manolo Preciado nie mają wątpliwości, że Karim Benzema faulował przy bramce dla Realu Madryt. Jakby tego było mało, podczas spotkania rezerwowy Jorge García i syn prezesa Sportingu, Manuel Vega Arango, z niewyjaśnionych przyczyn próbowali się dostać do loży, w której przebywał Mourinho.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (208)

REKLAMA