Po ostatnich komentarzach Sary Carbonero, dotyczących sytuacji i zachowania Cristiano Ronaldo, na hiszpańską dziennikarkę spłynęła fala krytyki. Partnerka Ikera Casillasa odpiera zarzuty, tłumacząc, iż jej słowa zostały wyrwane z kontekstu.
- Mówiłam, że wiele za niego (Cristiano) zapłacono i dlatego niczego mu nie wybaczymy. Nie wiem, dlaczego rozpętało się takie zamieszanie, no dobrze, mogę się domyślać dlaczego… Pocięto wypowiedź wedle uznania i wyrwano ją z kontekstu - wyjaśniała dziennikarka stacji Telecinco.
Mimo zamętu, jaki rozpętały deklaracje, Carbonero nie zamierza zmieniać niczego w sposobie wykonywania swojego zawodu.
- Nadal będę mówić o sporcie, jak to robię od siedmiu lat, w programie, dla którego pracowałam już w zeszłym sezonie i nigdy nic się nie stało. Będę pracować tak samo.
Na koniec dziennikarka zaznaczyła, iż nigdy nie straciła szacunku dla Cristiano Ronaldo, którego kilka dni wcześniej miała nazwać „egoistą”.
- Dobrze mówiłam o Cristiano, twierdziłam, że nie ma depresji i doskwiera mu jedynie rozdrażnienie z powodu kłopotów ze zdobyciem bramki. To dlatego, iż jest na murawie bardzo ambitny i nie ma w tym niczego złego, to dobra cecha - zapewniła.
Carbonero: Moją wypowiedź wyrwano z kontekstu
Dziennikarka komentuje zamieszanie wokół jej opinii o Cristiano
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się