REKLAMA
REKLAMA

Mosquera: Madryt mnie ukształtował

Nowy zawodnik Getafe wspomina lata spędzone w szkółce Realu
REKLAMA
REKLAMA

Były zawodnik Realu Madryt Castilla, Pedro Mosquera, został dziś w południe zaprezentowany na Coliseo Alfonso Pérez jako najnowszy nabytek Getafe. Przed oficjalną konferencją prasową, zawodnik zgodził się na rozmowę z portalem Defensa Central, opowiadając o emocjach, wiążących się z nowym etapem w karierze, oraz pozytywnych wspomnieniach ze szkółki Królewskich.

- Jestem bardzo zadowolony. Zawsze będę darzył sympatią Real Madryt, ale uważam, że możliwość gry w pierwszej lidze to duży krok naprzód w karierze. Getafe również jest wielkim klubem. Prowadzi mądrą politykę w stosunku do młodych piłkarzy i w ostatnich latach radzi sobie bardzo dobrze. Prezes i sztab szkoleniowy udowodnili, że znają się na piłce nożnej i młodych zawodnikach, dlatego myślę, że będę otrzymam tutaj szansę.

Mosquera opuścił tym samym zespół, w którym spędził praktycznie całe sportowe życie. O macierzystym klubie potrafi mówić tylko w ciepłych słowach.

- Zawsze będę miał piękne wspomnienia. Dołączyłem do szkółki w wieku dwunastu lat, spędziłem tutaj całe życie i podpisanie umowy z Getafe zawdzięczam Realowi Madryt. Ukształtował mnie zarówno jako piłkarza, jak i człowieka, ale ciężko jest przebić się do pierwszego zespołu. Teraz muszę kontynuować pracę tak, jak robiłem to w Valdebebas, z tą różnicą, że będę w Getafe.

Przez dziewięć lat w jednym klubie, Mosquera spotkał wielu szkoleniowców i piłkarzy, którzy zostali jego przyjaciółmi. Nie omieszkał przypomnieć, kto miał na niego największy wpływ.

- Jeśli chodzi o trenerów: Alejandro Menéndez, Lopetegui, Mandiá... i właśnie Míchel. Pozwolił mi zadebiutować w Segunda, a teraz wierzył w mój transfer do Getafe. Każdy z partnerów na boisku miał na mnie wpływ, ale przede wszystkim Juan Mata, z którym zaprzyjaźniłem się podczas wspólnej gry w La Fábrica i który świętuje teraz Mistrzostwo Świata.

Dwudziestodwulatek podpisał z Getafe kontrakt na cztery sezony, a Królewscy pozostawili sobie furtkę do odzyskania wychowanka, zapisując w umowie opcję pierwokupu. Do informacji publicznej nie podano jednak kwoty, za jaką canterano mógłby wrócić do macierzystego klubu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA