Christoph Metzelder powrócił do gry w Realu Madryt, po tym, jak Manuel Pellegrini przestał stawiać na niemieckiego stopera po blamażu w pierwszym spotkaniu Pucharu Króla z Alcorcónem. W rozgrywkach ligowych Metzelder nie występował aż od drugiej kolejki, lecz wczoraj, na Estadio El Sardinero w Santander, Niemiec zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Po meczu zawodnik przyznał, że bardzo ciężko jest powrócić do gry po trzech miesiącach przerwy. "To zbyt długi okres czasu dla piłkarza. Każdy pragnie zademonstrować swoją jakość na boisku, a nie tylko na boiskach treningowych. Moja sytuacja to mieszanka wielu czynników, ale nie chcę teraz o tym rozmawiać. W tym momencie najlepiej będzie, gdy nie będę nic mówił i ograniczę się do pracy oraz wspierania drużyny, która przygotowuje się do walki z wielkim rywalem, którym jest Barcelona, o tytuł La Liga", wyjawił Metzelder.
Obrońca Królewskich zapewnił ponadto, że mimo wszystko zawsze będzie gotowy, by stawić się na wezwanie Manuela Pellegriniego, gdy ten tylko będzie zainteresowany skorzystaniem z jego usług. "To decyzje trenera. To normalne, są zawodnicy postawowi i rezerwowi. Taki jest świat piłki nożnej. Jestem profesjonalistą, będę pracował na treningach oraz wspierał drużynę, jak tylko będę mógł. Nie myślę, że moja absencja jest spowodowana tylko Alcorcónem. Chodzi o więcej rzeczy. Ponadto, w tej drużynie jest duża konkurencja, a trenerzy muszą podjąć decyzje. Ja muszę ograniczyć się do treningów i czekać, aż nadejdzie okazja", zakończył Christoph.
Metzelder: Są zawodnicy podstawowi i rezerwowi
Niemiec po wygranym meczu z Racingiem Santander
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się