REKLAMA
REKLAMA

Ferrari przywdziało biel

Dyrektor włoskiego zespołu spotkał się z Ettorem Messiną
REKLAMA
REKLAMA

Marka Ferrari jest dla Formuły 1 tym samym, czym dla piłki nożnej i koszykówki jest Real Madryt. Ze względu na historię, zdobyte trofea, długoletnie tradycje, wartości i szacunek, drużyny te należą do największych w swoich konkurencjach. Na jeden dzień, Ferrari przywdział białą koszulkę Realu Madryt. Dyrektor sportowy włoskiego zespołu, Stefano Domenicali, zawitał na treningu madryckiej drużyny koszykarskiej, aby odwiedzić swojego przyjaciela, Ettorego Messinę, a także jego podopiecznych.

Trzy nazwy, będące definicją perfekcji: Real Madryt, Ettore Messina i Ferrari. Cała trójka spotkała się w centrum sportowym Valle de las Cańas w madryckiej gminie Pozuelo de Alarcón, gdzie treningi odbywają koszykarze Los Blancos. Stefano Domenicali i Ettore Messina przyjaźnią się od lat. Podczas pobytu w stolicy Hiszpanii, dyrektor sportowy najbardziej utytułowanego zespołu F1 postanowił przyjrzeć się z bliska pracy włoskiego trenera.

Messina, w geście potwierdzenia wieloletniej przyjaźni, podarował rodakowi koszulkę Realu Madryt, podpisaną przez koszykarzy. Domenicali nie krył wdzięczności, rewanżując się mu w słowach: „Ettore to mój wielki przyjaciel, olbrzymi profesjonalista i prawdziwy zwycięzca. Znajduje to odzwierciedlenie w jego życiu prywatnym, jak i w osobie trenera koszykówki. To wielki koneser światowej koszykówki. Dla Realu Madryt, posiadanie w szeregach najlepszego szkoleniowca w Europie, jest przywilejem”.

Dyrektor sportowy porównał Ferrari, ze względu na swoją sportową wielkość, do Realu Madryt. Na pytanie o obecną sytuację w jego zespole, odpowiedział, że „rzeczy rozwijają się w bardzo spokojnym tempie i jest zbyt wcześnie, aby dokonywać podsumowań”, jednak wspomniał o „doskonałej pracy”, wykonywanej przez hiszpańskiego kierowcę teamu, Fernando Alonso.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA