W sobotę kibice nie mogli ujrzeć na boisku Cristiano Ronaldo. Jednak inny gwiazdor Realu Madryt, Kaká, nie zawiódł i pokazał, że problemy z pachwiną są już historią. Brazylijczyk zdobył również gola, po ładnym strzale głową Raúla, z kilku metrów dobił piłkę do pustej bramki. Kibice na Santiago Bernabéu mogli zobaczyć uradowanego pomocnika pierwszy raz od trzydziestego września ubiegłego roku. Wtedy to, w meczu Ligi Mistrzów z Olympique'em Marsylia, strzałem z rzutu karnego podwyższył wynik na 2:0.
W lidze ostatni raz trafił dwudziestego szóstego września, w meczu z Tenerife. Tego dnia Kaká w siedemdziesiątej czwartej minucie zdjął pajęczynę z okienka bramki przyjezdnych. Po tym trafieniu, w meczu u siebie na listę strzelców nie wpisał się od pięciu miesięcy (pięć meczów w lidze i dwa w Lidze Mistrzów).
Jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno mecze domowe, jak i te wyjazdowe, to Brazylijczyk również wypada fatalnie. Ostatni raz na wyjeździe trafił w spotkaniu przeciwko Atlético Madryt, siódmego listopada. Od tego czasu minęły więc trzy miesiące, ale kibice mają nadzieję, że powoli wraca ten najlepszy Kaká, wraca w bardzo ważnym dla ligi momencie.
Kaká trafia po trzech miesiącach
Pierwszy gol Brazylijczyka od 7 listopada 2009 roku
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się