Do Liverpoolu przeszedł w 2004 roku i spędził tam pięć wspaniałych sezonów. Przyzwyczaił się już do tego, że podczas Świąt Bożego Narodzenia w Anglii rozgrywana jest normalna ligowa kolejka. Teraz, po przejściu do Realu Madryt, Xabi Alonso w końcu może powrócić do korzeni. Tegoroczne Święta baskijski pomocnik spędza w rodzinnym San Sebastián. Po raz pierwszy od pięciu lat... "Przerwa świąteczna jest bardzo ważna dla piłkarzy. Tym bardziej w obecnych okolicznościach, gdy po tym sezonie odbędzie się Mundial", wyjaśnił Xabi przed wyjazdem do rodziny.
Hiszpan z szacunku do angielskiej tradycji nie chce oceniać, który system ligowy jest lepszy, ale jednocześnie nie potrafił ukryć wielkiego uśmiechu na twarzy, gdy w końcu mógł udać się do rodzinnego miasta. Niektórym Hiszpanom grającym w Premier League adaptacja przychodzi dużo łatwiej - tak jest w przypadku Cesca Fàbregasa i Fernando Torresa. Ale na przykład już Pepe Reina nie ukrywa, że wolałby spędzić ten czas z rodziną. "Hiszpańskim zawodnikom jest ciężko, gdyż jesteśmy przyzwyczajeni, że mamy przerwę świąteczną. Jednak musimy się poświęcić".
Tego typu debaty i porównania mają miejsce przed każdymi Świętami. Nie ma jednak wątpliwości, że Hiszpanie grający w La Liga za nic w świecie nie oddaliby tej przerwy. Z jeszcze większą radością podchodzą do tego zawodnicy, którzy przeszli do Hiszpanii właśnie z Anglii. Oprócz Xabiego Alonso sytuacja ta dotyczy także Cristiano Ronaldo. "Rok temu obiecałem mojej mamie, że to będą ostatnie Święta, które spędzimy osobno", wyznał szczęśliwy Portugalczyk. Obietnicę spełnił - od wczoraj jest w Portugalii.
Alonso: Piłkarzom potrzebna jest przerwa świąteczna
Hiszpan szczęśliwy, że w końcu "wyzwolił" się z Premier League
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się