REKLAMA
REKLAMA

Mallorca - Real 2:1 w pierwszym meczu

Real Madryt przegrał w kiepskim stylu swój pierwszy mecz o...
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt przegrał w kiepskim stylu swój pierwszy mecz o wysoką stawkę. RCD Mallorca wykorzystała atut własnego boiska i zwyciężyła ze stołecznym klubem 2:1, mimo, że przegrywała już 0:1. Już przywykliśmy do tego, że bramki padały po ewidentnych błędach obrony. W tym meczu, mimo że obrona spisywała się całkiem przyzwoicie, to nie ustrzegła się "baboli", które skrzętnie wykorzystali Bruggink i Eto'o - syn marnotrawny. Pierwszy w 45. minucie meczu wyrównał stan meczu, strzelając mocno z 17. metrów. Najpierw oszukany został Pavon (między nogami), a potem Helguera nie zdołał zablokować strzału Brugginka. W 47. minucie, po przerwie Eto'o strzela mocno pod poprzeczkę, jednak po ówczesnym "wykiwaniu" pary stoperów Królewskich. Wynik otworzył Luis Figo, strzałem z 6 metrów po rzucie rożnym Beckhama. Kiepski występ zaliczył Anglik, który grał w środku pola obok Cambiasso. Widać, że to nie "jego" pozycja, jak również to, że Zizou nie jest tak efektywny na lewej flance, jak choćby w roli playmakera. Reasumując: mecz, w którym niewiele mogliśmy zobaczyć z prawdziwego oblicza Realu. Miejmy nadzieję, że już od środy ta postawa się zmieni i będzie już tylko lepiej! Relację z meczu przygotuje dla Was Blanco, to jednak nieco później. Póki co, możecie podziwiać relację live:

Ostatnie aktualności

Wywiad z Raulem

Ten sezon będzie dla niego jak wiele innych. Spędzi go...

4
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA