Valencia nie chce wzmacniać Realu obrońcą, który jest uważany obecnie za jednego z najlepszych, jednak sprawy ekonomiczne mogą zmusić Jaime Ortiego do pozbycia się tak ważnego zawodnika.
Valencia zgodzi się na odejście Ayali, ale za 12 mln euro. Nie jest wykluczone, że w transfer włączony zostanie któryś z piłkarzy Realu. Nazwisko Morientesa pojawiało się przy wielu okazjach, ale Oliveira przekonał już Rafa Beniteza, który uważa, że pozycja klasycznej "9" jest już obsadzona. Moro powiedział już, że chce pozostać w Realu.
Już nie po raz pierwszy Ayala łączony jest z Realem Madryt. Argentyńczyk był oferowany w pod koniec zeszłego sezonu za 7 mln euro. Jednak by jego kupno mogło dojść do skutku, to Munitis, McManaman albo Julio musieliby odejść z klubu.
Carlos Queiroz jest zwolennikiem zakupu doświadczonego i uznanego obrońcy, a Ayala spełnia te warunki. Sam zainteresowany w tej chwili milczy i czeka na rozwój wydarzeń.
Na temat możliwego odejścia z Valencii zrobiło się głośno, gdy Argentyńczyk powiedział, że "Barcelona jest większym klubem, niż Valencia". Dlatego też można uważać, że piłkarz poważnie myśli o zmianie barw klubowych. Ayala odrzucił możliwość gry w Perugii, jak i w Liverpoolu.
(marca.com)
Ayala warty 12 mln euro
Valencia nie chce wzmacniać Realu obrońcą, który jest uważany obecnie...
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się