Guillermo Vallori to hiszpański piłkarz, który na co dzień gra w lidze szwajcarskiej w zespole Grasshoppers z Zurychu, który od dawna jest największym rywalem dzisiejszego przeciwnika Realu Madryt. Hiszpan, który został dziś zapytany o możliwy przebieg pojedynku pomiędzy Królewskimi a FC Zürich, nie musiał się zbyt długo zastanawiać nad odpowiedzią. "Wystarczy, że Real Madryt da z siebie chociaż trochę, a na pewno wbije im pięć bramek. Stadion wypełni się po brzegi. Wolnych miejsc nie ma już od dawna. W telewizji i w radiu mówi się tylko o tym meczu. Na stadionie będzie wspaniała atmosfera", zapewnia 27-letni zawodnik.
Vallori następnie krótko scharakteryzował dzisiejszego rywala Realu Madryt. "To nie ta sama drużyna, która w poprzednim sezonie zdobyła mistrzostwo. Chociaż główny blok został zachowany. Nie wiem, czy po prostu zbyt szybko złapali formę na fazę kwalifikacyjną do Ligi Mistrzów, ale obecnie są bardzo słabi. Zajmują czwarte miejsce w lidze i są dalecy od jakiegokolwiek tytułu. Ich najsilniejszy punkt? Długie piłki na Hassliego, który zgrywa je do tyłu. Nic nadzwyczajnego. W składzie mają jednak wysokich zawodników, dlatego mogą być groźni przy stałych fragmentach gry", ostrzega Hiszpan.
- A ich słabe strony? Przede wszystkim ich kapitan, Tihinen. Jest bardzo wolny. Ponadto w ogóle nie radzą sobie na skrzydłach. Na lewej obronie gra 18-letni Koch, a na prawej Stahel, który jest stoperem. Cristiano będzie miał dzisiaj bardzo łatwe zadanie - dodał Vallori, który mimo to, że jest kibicem Barcelony, to dzisiaj będzie za Królewskimi. "Mamy za sobą porażkę w derbach, a to wciąż boli. Między nami panuje wielka rywalizacja, dlatego wolę, aby wygrał Real Madryt".
Vallori: Real Madryt wbije im pięć bramek
Hiszpan, grający w lidze szwajcarskiej, na temat meczu
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się