Menu
Rauer / marca.com

Casillas, Robben, Pepe, Granero i Torres na CN Tower

Piłkarze zrobili sobie mały spacer po Toronto

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Iker Casillas, który chyba najdotkliwiej odczuł tak zwany jet-lag (zespół nagłej zmiany strefy czasowej), wczoraj wstał już o godzinie 6:00 rano, po czym sam udał się na przechadzkę po Toronto. Bramkarz Królewskich po ulicach kanadyjskiego miasta spacerował niecałą godzinę, by następnie wrócić do hotelu i namówić kilku swoich kolegów z zespołu na wyprawę na CN Tower, która jest najwyższym punktem na ziemi (taras widokowy znajduje się na wysokości 447 metrów, natomiast cała wieża ma 553 metry).

Wraz z Casillasem na wycieczkę tę zabrali się Arjen Robben, Pepe, Esteban Granero oraz Miguel Torres. Iker jednak nie miał okazji cieszyć się tym wypadem równie dobrze jak pozostała czwórka, gdyż ma po prostu lęk wysokości. Bramkarz Blancos żartował już podczas wchodzenia do windy, że czuje, jak jego żołądek podnosi się do gardła. Nie spodziewał się jednak, co go czeka po wyjściu z windy. Na wysokości bowiem 342 merów piłkarze znaleźli się na szklanym tarasie, z którego mogli zobaczyć przepiękną panoramę Toronto. Wydaje się, że najbardziej zafascynowany tym widokiem był Robben, który to przyznał, że na pewno kiedyś tu jeszcze wróci.

Piłkarzom podczas przechadzki po mieście towarzyszyli dyrektor do spraw relacji, Antonio Galeano, oraz szef prasowy pierwszej ekipy, Óscar Ribot. Powrót do hotelu wyglądał bardzo podobnie jak podróż w tamtą stronę. Piłkarze przechadzali się po ulicach, nie będąc w ogóle rozpoznawani przez miejscowych ludzi. Teraz Królewscy będą mieli okazję zwiedzić Waszyngton, do którego udadzą się jeszcze dzisiaj popołudniu, by jutro rozegrać ostatni mecz na amerykańskiej ziemi.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!