REKLAMA
REKLAMA

Casillas: Cieszę się, że Eto'o odszedł, był moim koszmarem

Konferencja prasowa Hiszpana
REKLAMA
REKLAMA

Zaskoczyła cię wiadomość o rozwiązaniu kontraktu z Míchelem Salgado?
Rozmawiałem z nim i nic nie jest jeszcze definitywnie rozstrzygnięte. Przypuszczam, że Míchel będzie chciał jak najlepiej dla siebie i klubu. Obecnie nie ma oficjalnego potwierdzenia. Jednak z pewnością dojdą do porozumienia.

Mówi się, że Xabi Alonso jest brakującym ogniwem w tym projekcie sportowym. Jego przybycie jest naprawdę tak istotne?
Xabi to mój partner z reprezentacji i przyjaciel, świetny piłkarz i każda drużyna chciałaby go mieć. Ja jednak nie jestem odpowiedzialny za transfery, negocjacje muszą przebiec tak, by porozumienie zadowoliło obie strony. To z pewnością wielki piłkarz, bardzo cenny.

Spędziłeś już parę dni u boku Cristiano Ronaldo. Uważasz, że to wszystko, co dzieje się wokół niego, może wpłynąć na jego występy?
Spędziłem z nim mało czasu, mniej niż tydzień, ale myślę, że jest normalnym, wielkodusznym i profesjonalnym człowiekiem. Wystarczy spojrzeć na jego ciało. Mówi się o nim wiele rzeczy, między innymi że zarywa noce, ale dla mnie to głupoty. Od pierwszego dnia pracuje na maksimum i bardzo się z nami zintegrował.

Mówisz, że odejście Míchela nie jest jeszcze definitywne, ale dziś z wami nie trenował.
Mógł trenować, wolał jednak pozostać w siłowni. W szatni Míchel w żadnym momencie nie powiedział, że odchodzi. Również klub nie ogłosił tego w sposób oficjalny.

W zeszłym sezonie mówiłeś, że drużyna potrzebuje wartościowych piłkarzy. Uważasz, że dzięki tym transferom możecie powalczyć?
Myślę, że tak. Florentino Pérez stworzył już drużynę, która na arenie międzynarodowej wygrała sobie szacunek u innych. Sprowadził ważnych, światowych zawodników, wychowanków i szukał odpowiednich ludzi do przeprowadzenia hispanizacji i stworzenia silnej drużyny. Wszystko, co robi, to świetna praca, by w nadchodzącym roku walczyć o trzy trofea.

Fernando Torres powiedział, że jedną z wad hiszpańskich piłkarzy było to, że zazwyczaj kosztowali więcej.
Wielu tych, którzy wygrail Mistrzostwo Europy, gra w lidze hiszpańskiej. Przełamali barierę bycia na drugim planie. Xavi był najlepszym graczem Euro, Torres zajął trzecie miejsce w wyścigu po Złotą Piłkę i to spowodowało, że inne wielkie kluby się po nich zgłaszają. Teraz bardziej zwraca się uwagę na hiszpańskich piłkarzy, ale w Hiszpanii są klauzule, które w innych miejscach nie występują.

W Realu Madryt zawsze panuje pośpiech. Które miejsce musi zająć w przyszłym sezonie Real, by spełnić oczekiwania całego świata?
Mamy miesiąc, by przygotować się do startu sezonu. Niestety nie musimy w tym roku grać w żadnych innych rozgrywkach w lecie, jak Superpuchar Hiszpanii, to pozwoli nam jednak skupić się na sezonie i walce o trzy tytuły. Tak jak podczas wszystkich okresów przygotowawczych, tak i teraz są rzeczy, które można poprawić, na przykład kwestia bramek ze stałych fragmentów gry, o których się dużo mówi. Nowi piłkarze dopiero łapią rytm, myślę, że w październiku lub listopadzie ujrzymy grę tej drużyny.

Oprócz sprowadzenia wielkich piłkarzy, przeprowadzono także hispanizację. Jesteś zadowolony?
Oczywiście, że tak. Mówiłem o tym wiele razy. To klub, gdzie trzeba sprowadzać wielkich piłkarzy, jednak trzeba również mieć silny kręgosłup Hiszpanów, w składzie muszą być ludzie, którzy utożsamiają się z tym, co oznacza Real Madryt. To dobrze, że znów możemy polegać na ludziach, którzy dojrzeli w innych klubach.

Ostatecznie, niezależnie od tego, czy odejdzie, można powiedzieć, że Míchel Salgado to piłkarz, który w Realu Madryt pozostawił wielki ślad.
Oczywiście, w przypadku gdy opuści klub, powinno się mu podziękować za wszystko, co zrobił dla Realu Madryt. To było wspaniałe dziesięć lat dla klubu. Ze swoją pracą, temperamentem i charakterem zawsze był bardzo pozytywnym piłkarzem. Ma trudny charakter, ale to powoduje, że wiele się można od niego nauczyć. Wiele zrobił dla tego klubu, jego profesjonalizm był niekwestionowany i nie można o tym zapomnieć.

Bardziej martwi cię Ibrahimović czy Eto'o?
Szczerze mówiąc, cieszę się, że Eto'o odszedł do Interu, ponieważ dla mnie był koszmarem. Życzę mu wszystkiego najlepszego, jest wielkim profesjonalistą. W przypadku Ibrahimovicia, to także wielki zawodnik i pomoże Barcelonie w walce o zachowanie hegemonii.

Miniony sezon był trudny, z wieloma ekstremalnymi sytuacjami. Jak żyje się z tak wieloma piłkarzami, którzy mają świadomość, że będą musieli odejść?
Nie jest łatwo, na pewno. To jeden z trudniejszych okresów przygotowawczych, jakie widziałem, jeśli chodzi o odejścia zawodników. Kiedy ktoś odchodzi, to powód do smutku, ale każdy musi troszczyć się o jak najlepsze warunki dla siebie. Każdy piłkarz chce pojechać na Mundial i jasnym jest, że bez gry się tam nie pojedzie. Wielu musi odejść, by udowodnić swoją wartość. Wszyscy chcieliby triumfować w Realu Madryt i mamy wielu piłkarzy, ale niestety czasem nie jest to możliwe.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (46)

REKLAMA