Menu
Rauer / realmadrid.com

Pellegrini: Postaramy się wygrać Peace Cup

Przedmeczowa konferencja z trenerem <i>Blancos</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Półtora tygodnia temu powiedział pan, że drużyna powinna być skompletowana już przed 27 lipca. Jak to wygląda teraz?
Tak, to prawda, że tak powiedziałem. Ale półtora tygodnia temu dodałem także, że najważniejsze będzie to, aby nie popełnić żadnego błędu oraz podejmować w pełni przemyślane decyzje. Dlatego jeśli trzeba będzie trochę poczekać, to poczekamy.

Chciał pan bocznego obrońcę oraz dwóch pomocników. Jak wygląda sprawa Xabiego Alonso?
Nie będę się odnosił do konkretnych nazwisk. Jestem zadowolony z transferu Granero. Uważam, że może być bardzo ważnym ogniwem tego zespołu. Jest też wychowankiem tego klubu. Ale o tym, co może wydarzyć się w przyszłości, porozmawiamy w odpowiednim czasie.

Co pan sądzi o wypowiedzi Rafy Beníteza, który publicznie radzi Xabiemu, aby pozostał w Liverpoolu?
Nie mam żadnej opinii na temat tego, co mówi Rafa Benítez. On ma swoje zdanie i swoje racje. To jego klub i jego zawodnicy. Nie wypowiadam się na temat piłkarzy, którzy nie grają w Realu Madryt. A tym bardziej nie będę mieszał się w deklaracje innych trenerów.

Ciężko się pracuje z aż tyloma piłkarzami w składzie?
Idealnie nie jest. Chciałbym, aby zespół był już w nieco innej fazie. Ale z drugiej strony nie dramatyzujmy. Piłkarze dobrze pracują i w zespole panuje świetna atmosfera. Każdy daje z siebie wszystko. Jako sztab techniczny mamy obowiązek pracować ze wszystkimi zawodnikami. I tak też robimy.

Jak przebiega adaptacja Cristiano Ronaldo?
Jest już całkowicie zintegrowany zarówno z piłkarzami, jak i ze sztabem technicznym.

Jest pan zaskoczony, że to przebiegło tak szybko?
Nie. Wręcz przeciwnie. Już od jakiegoś czasu bowiem wiedziałem, jak wielkim on jest profesjonalistą. Perfekcyjnie się tutaj spisuje.

Co się dzieje z Pepe?
Zmaga się z lekkim urazem, dlatego nie będziemy ryzykować. To tylko mecze towarzyskie, dlatego skład podstawowy nie jest nam niezbędny. Będziemy stosować rotacje i każdy będzie miał okazję odpocząć. Gdy Pepe się w pełni wykuruje, powróci do gry.

W pierwszym meczu Cristiano grał na samym boku boiska, gdzie chyba nie może zademonstrować w pełni swoich umiejętności. Zamierza pan go teraz ustawić bliżej pola karnego?
To są mecze towarzyskie. Teraz po prostu dajemy piłkarzom pograć i sprawdzamy różne warianty. Nie szukamy podstawowego składu. Cristiano Ronaldo zawsze będzie grał jak Cristiano Ronaldo. Czasami będziemy go wystawiać na skrzydle, czasami na ataku. To wielki piłkarz, który potrafi się przystosować do każdej ofensywnej pozycji.

Zawodnicy publicznie wychwalają pańskie metody pracy. Zawsze był pan tak blisko swoich podopiecznych?
Wszystkie drużyny prowadziłem w ten sam sposób. Bardzo mi on odpowiada i jestem z niego zadowolony.

Peace Cup to turniej towarzyski, ale jest także bardzo prestiżowy. Jak pan do tego podejdzie?
Nigdy nie powiedziałem, że mecze towarzyskie nie są ważne, ale najważniejsze jest to, aby drużyna była przygotowana do tego właściwego sezonu. Nigdy nie będzie tak, że w spotkaniach przygotowawczych najważniejszy będzie wynik, gdyż teraz liczy się tylko przygotowanie do meczów oficjalnych. Etap Irlandii różnił się od tego, co zobaczymy jutro i we wtorek.

Kibice chcą jutro zobaczyć tego najlepszego Cristiano Ronaldo.
I ich w pełni rozumiem. Kibice zawsze chcą oglądać tych najlepszych na świecie. Jednak trzeba wziąć pod uwagę okres adaptacji oraz ciężkie przygotowania pod względem fizycznym. Każdy zawodnik po prostu robi wszystko, aby formę złapać dopiero na rozpoczęcie sezonu. I Cristiano Ronaldo nie jest tutaj wyjątkiem.

Udany debiut bardzo dobrze wpływa na pewność siebie piłkarza, prawda?
Najważniejsze jest ciężkie i mozolne przygotowanie się do sezonu. Piłkarze powoli muszą łapać coraz lepszą formę. Ale to normalne, że kibice oraz prasa chcą widowiska już teraz.

Valdano powiedział, że Huntelaar jest teraz drugoplanowym zawodnikiem tej ekipy. Jak pan do tego podchodzi?
Rozmawiałem ze wszystkimi zawodnikami i Huntelaar zna moje zdanie na ten temat. W składzie mamy wielu napastników i nie wszyscy mogą zostać. Ale ten piłkarz nie musi nikomu nic udowadniać, gdyż każdy zna jego umiejętności. Jednak obecnie mamy zbyt wielu napastników i on wie, że nie ma tu dla niego miejsca.

Wczoraj rozmawiał pan z Heinze. Jak wygląda jego sytuacja?
Jak już powiedziałem, rozmawiałem ze wszystkimi zawodnikami, aby zapoznać się z ich podejściem oraz sytuacją. Każdy z osobna wie, jak wygląda jego sytuacja.

W Villarrealu było tak, że pańska drużyna zaczynała sezon bardzo dobrze, później przychodził spadek formy i na sam koniec jej wzrost. Czy tutaj będzie tak samo?
Nie zawsze było tak, że w styczniu mieliśmy spadek formy. Ale to prawda, że sezon kończyliśmy zawsze w dobrym stylu. I właśnie od tego jest to całe przygotowanie fizyczne - aby móc w tych ośmiu czy dziesięciu ostatnich meczach sezonu zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Jest pan tutaj od dwóch tygodni. Czy wszystko wygląda tak, jak to pan sobie wyobrażał?
Czuję się bardzo swobodnie. Zarówno sam klub, jak i piłkarze bardzo dobrze mnie przyjęli. Relacje z zawodnikami są wyśmienite.

Mimo że to tylko Peace Cup, to jednak debiutujecie na Santiago Bernabéu. Będzie z tym związana jakaś presja?
To turniej, w którym zaprezentujemy się z jak najlepszej strony oraz postaramy się go wygrać. Jednak nie będziemy zmieniać przygotowań do sezonu tylko ze względu na ten turniej.

To będzie debiut również i dla pana. Przygotował pan coś specjalnego?
Debiut na Bernabéu zawsze jest czymś bardzo ważnym. Ale uważam, że ani Cristiano Ronaldo, ani Benzema, ani mój system taktyczny nie zmienią tego, że będzie to po prostu jeden z wielu meczów przygotowawczych.

Czy jutro również planuje pan po pierwszej połowie zmienić cały skład?
Jutro będę miał tylko pięć zmian, dlatego większość zawodników spędzi na boisku sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt minut.

Czy zmienił pan nastawienie do pewnych zawodników, na których to na początku zamierzał pan nie stawiać?
Prawda jest taka, że nie za bardzo, gdyż pracuję w Hiszpanii już od wielu lat i znam ich praktycznie wszystkich. Niektórych co prawda mniej, gdyż nie dostawali zbyt wielu szans jak na przykład Dudek, który jest dla mnie wielkim profesjonalistą oraz wspaniałym bramkarzem. Wielu chce się pokazać z jak najlepszej strony, ale naprawdę niewielu mnie zaskoczyło.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!