REKLAMA
REKLAMA

Valdano: Sprawa Villi zakończona na 100%. Jest nie na sprzedaż

Argentyńczyk nie pozostawia złudzeń
REKLAMA
REKLAMA

Jorge Valdano, dyrektor wykonawczy Realu Madryt, przekonywał, aby kibice zapomnieli o transferze Davida Vili do stolicy Hiszpanii. "Sprawa Villi jest zakończona na 100%. Prezes zadzwonił do prezesa i ostrzeżono nas, że Villa nie jest na sprzedaż. Rozumiemy, że będziemy musieli sięgnąć po alternatywę, nad którą już pracujemy", powiedział Argentyńczyk dla RNE.

Dyrektor wspomniał również o "zmianie strategii" Valencii za sprawą prezesa klubu, Manuela Llorente, i odrzucił możliwość wejścia na ścieżkę wojenną z klubem, byleby tylko pozyskać piłkarza: "Nie zrobiliśmy nic zasługującego na tak agresywne zachowanie. Nie będziemy walczyć z całym klubem o jednego piłkarza. Poszukamy innego miejsca, gdzie będziemy lepiej traktowani".

Jorge Valdano nie chce dopuścić, by powtórzyła się sytuacja sprzed paru lat, gdy Królewscy desperacko walczyli o ówczesnego zawodnika Valencii, Roberto Ayalę, a transfer i tak nie doszedł do skutku: "Z Ayalą postąpiliśmy podobnie. Ostatecznie nie kupiliśmy tego obrońcy i taka sytuacja się nie powtórzy".

Argentyński działacz odpowiedział na pytanie o alternatywę dla Davida Villi. "Forlán, Ibrahimović czy Benzema to trzech wielkich piłkarzy. Nie oznacza to wcale, że Madryt pracuje nad którymś z tych wzmocnień", dodał.

Korzystając z okazji, Valdano odpowiedział krytykom wysokich kwot zapłaconych za Kakę i Cristiano Ronaldo: "Bez transferów takich jak Kaká czy Cristiano Ronaldo, zdrowie i przyszłość sportowa Madrytu byłaby zagrożona. Nie można zestawiać i porównywać tych dwóch kwot. Porównanie Kaki do Cristiano to błąd".

- Co z tego, że nosi różowe czapki? Na szczęście, Cristiano niewiele rzeczy naprawdę się nie udaje - skomentował Valdano ironicznie pytanie o pozaboiskowe zachowania portugalskiego piłkarza. Poza tym, Argentyńczyk potwierdził, że prezentacja Ronaldo odbędzie się 6 lipca, a Brazylijczyka Kaki 30 czerwca.

Innym możliwym celem Królewskich może być Álvaro Arbeloa, obrońca Liverpoolu. W poniedziałek reprezentant Hiszpana był w biurach Santiago Bernabéu. "García Quilón ma większą liczbę zadań niż tylko reprezentowanie Álvaro Arbeloy. Dziś rozmawialiśmy z nim o zakończeniu kontraktu Portugala", oświadczył Valdano.

Jaśniej Jorge wypowiadał się na temat odejść z klubu, jednak nie chciał podawać jakichkolwiek nazwisk. "Są piłkarze, którzy będą musieli odejść, są i tacy, którzy będą niezwykle potrzebni w tym składzie. Barcelona zademonstrowała, że jest na najwyższym poziomie. Teraz my musimy to pokazać".

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (193)

REKLAMA