REKLAMA
REKLAMA

Villa nie chce dawać powodów do plotek

Hiszpan nie podpisał się wczoraj na koszulce Barcelony
REKLAMA
REKLAMA

David Villa nie jest ostatnio skory do żartów z powodu bieżących wydarzeń, ale nie odbija się to fanach, którzy czatują przed hotelem, w którym przebywa reprezentacja Hiszpanii. El Guaje nigdy nie obraża się na kibiców i nie odmawia autografów nikomu... no, chyba, że ktoś chce postawić go we wstydliwej sytuacji, która mogłaby mu zaszkodzić w tych trudnych dla niego chwilach.

Właśnie taka sytuacja miała wczoraj miejsce. Kiedy piłkarze opuścili swoje pokoje i zeszli do jadalni, spotkał ich tłum fanów, którzy prosili o autografy i zdjęcia piłkarzy, którzy jak na razie najlepiej wypadli na Pucharze Konfederacji.

Villa nawet się nie wahał, podszedł do fanów i zaczął podpisywać się na koszulkach reprezentacji Hiszpanii, ale między nimi nagle pojawił się kibic z innym trykotem - Barcelony. El Guaje, wiedząc, że wokół jest mnóstwo fotoreporterów i kamer, zdecydował się ominąć tego kibica i nie podpisywać się na koszulce zwycięzcy Ligi, Champions League i Pucharu Króla. Villa musiał podjąć ważną decyzję odnośnie tego autografu, ponieważ dzisiaj i tak ukazałyby się informacje mówiące o tym, że zawodnik Valencii podpisał lub nie koszulkę Barcelony.

Obecnie każdy gest Villi może być interpretowany na wiele sposobów. Należy jednak pamiętać, że Villa od zawsze w ośrodku treningowym Valencii odmawiał podpisywania koszulek innych niż tych ze swojego klubu lub reprezentacji Hiszpanii. Właśnie Valencia i reprezentacja Hiszpanii to na dzisiaj dwie drużyny, w których gra Villa, nie mniej, nie więcej. Sam napastnik stara się nie dawać powodów do plotek o tym, że mogłoby to się niedługo zmienić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (64)

REKLAMA