- Nie chcę rozmawiać o konkretnych sumach pieniędzy, ponieważ to nie leży w naszym interesie. To nie jest kwestia pieniędzy. Zawsze będzie takie wrażenie, lecz Bayern podwyższa cenę, by później być gotowym sprzedać Francka za odpowiednią kwotę. Powtórzę raz jeszcze bardzo prostymi słowami: Chcemy, by Ribéry został - oto słowa Karla-Heinza Rummenigge, prezesa Bayernu Monachium, wypowiedziane w rozmowie z dziennikarzem niemieckiego Bildu. Włodarz drużyny ze stolicy Bawarii jasno daje wszystkim do zrozumienia, że klub zrobi wszystko, by zatrzymać w składzie Ribéry'ego.
Ponadto, Rummenigge zapytany o to czy Zinedine Zidane był w Monachium, by negocjować transfer swojego rodaka, kategorycznie zaprzeczył. "To nie prawda. Real, w osobie Florentino Péreza oraz jego doradcy, Pedro Jiméneza, zapytał nas czy jesteśmy gotowi, by rozmawiać o transferze. Odmówiliśmy, ponieważ nie mamy zamiaru sprzedawać Ribéry'ego", wyjaśnił Niemiec.
Rummenigge oznajmił ponadto, iż Florentino Pérez nie zaoferował żadnej sumy za gwiazdora z Allianz Arena, lecz są kluby, takie jak Chelsea, Manchester United oraz Barcelona, które złożyły oferty za Ribéry'ego.
Szef Bawarczyków wypowiedział się również o kwotach, za które do Realu Madryt przeszli Kaká oraz Cristiano Ronaldo: "To, co przeżywamy w tym momencie, powoduje, że patrzę z wielką troską w przyszłość".
Pod koniec wywiadu Rummenigge wyjawił, że rozmawiał już na temat niebagatelnych sum transferowych z prezydentem UEFA, Michelem Platinim, z którym zawarł porozumienie o wprowadzeniu zasady fair play w kwestiach finansowych podczas okienek transferowych. "Niech sobie państwo jeszcze raz to przeliczą. 94 miliony za Ronaldo plus pensja roczna w wysokości 11,5 miliona euro - dla mnie to jakiś absurd", kończy włodarz Bayernu.
Rummenigge: Ribéry zostaje
Karl-Heinz Rummenigge ucina wszelkie pogłoski
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się