Menu
El Jarek / defensacentral.com

Do wydania zostało jeszcze 141 milionów euro

Na razie bez jakichkolwiek problemów finansowych

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Florentino Pérez wydał już 159 milionów euro na sprowadzenie Kaki i Cristiano Ronaldo. Budżet, którym operuje prezes Realu Madryt, to podobno 300 milionów euro, więc wciąż do wydania zostało 141 milionów.

Madridismo wierzy w ekonomiczne zarządzanie Florentino Péreza. Hiszpan dba o kondycję finansową klubu i ma strategie, które wykoprzystuje do marginesu manewrowości. Jeśli nie miałby pieniędzy, to by ich nie wydawał, skoro wydaje, to je ma.

65 milionów za Kakę i 94 za Cristiano Ronaldo zostaną spłacone w trzech ratach każda. W pierwszym terminie Milan otrzyma 21,5 miliona, a Manchester 31,5 miliona euro. W sumie daje to już 53 miliony euro wydane w tym roku, więc wciąż do granicznej liczby 100 milionów euro na rok, czyli 300 milionów w trzy lata, zostaje 47 milionów.

Pierwszą konsekwencją polityki inwestycyjnej będzie zwiększenie wpływów od sponsorów. Florentino Pérez zawarł w kontraktach klauzulę, która pozwala na coroczne sprawdzanie ofert mając wzgląd na wyniki klubu i zawodników, którzy dołączają do drużyny.

Tak jest między innymi w przypadku Adidasa, który zagrał na nosie koncernowi Nike, której główną twarzą jest Ronaldo. Portugalczyk będzie co tydzień wybiegał w koszulce Realu Madryt, na której widnieje znak niemieckiej firmy. Wielka sprzeczność, ale Królewscy otwierają drzwi dla Adidasa do renegocjowania umowy, jeśli ten nadal będzie chciał, by jego koszulkę nosił najlepszy piłkarz świata.

Co do wiarygodności finansowej Florentino, to, pomimo insynuacji, pieniądze pochodzą skąd powinny pochodzić. Prezes Królewskich zdobył już zabezpieczenie finansowe przed wyborami dzięki bankowi Caixa, który nie pochodzi z Madrytu. Jednak największym sprzmierzeńcem Florentino, w razie potrzeby, będzie Banco de Santander, który jest przygotowany do pokrycia każdej potrzeby Pérez.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!