Podczas gdy w stolicy Hiszpanii nie cichną spekulacje, które praktycznie potwierdzają przejście francuskiego pomocnika Bayernu Monachium, Francka Ribéry'ego, do Realu Madryt, to w stolicy Bawarii panuje przekonanie, że Francuz jednak pozostanie w Monachium. Mimo że wczoraj Ulrich Hoeneß powiedział, iż negocjacje wcale nie będą takie łatwe, a za oferty poniżej 40 milionów euro "nawet nie będzie odbierał telefonu", to dziś rzecznik niemieckiego klubu przyznał, że Bayern pragnie przedłużyć kontrakt z Ribérym.
Jak informuje stacja telewizyjna BBC, rzecznik prasowy monachijskiego klubu poinformował, że za Ribéry'ego nie wpłynęła absolutnie żadna oferta, a sam piłkarz pragnie pozostać w Bundeslidze. To dementowałoby wszelkie plotki, mówiące o rzekomym transferze Francuza do Manchesteru United, Barcelony czy, przede wszystkim, Realu Madryt. Brytyjskie media cytują słowa bardzo wiarygodnej osoby z bliskiego otoczenia Bayernu: "On ma kontrakt do 2011 roku i chcemy go przedłużyć". Niemniej jednak - coś tu nie pasuje, gdyż nawet sam piłkarz zdążył pożegnać się z kibicami na Allianz Arena po meczu ostatniej kolejki ze Stuttgartem.
W Anglii przekonani, że Chelsea kupiła Ribéry'ego
Pomimo dementi ze strony niemieckiego klubu, Ribéry jest ciągle rozchwytywany podczas tegorocznego okienka transferowego, gdyż o sprowadzenie reprezentanta Francji stara się również londyńska Chelsea. Powołując się na dzisiejsze wydanie The Sun, klub z Londynu praktycznie uzgodnił przeniesienie Ribéry'ego, płacąc Bayernowi około 50 milionów euro, a do zamknięcia transferu potrzebne jest tylko uzgodnienie indywidualnych warunków kontraktu z piłkarzem. Wedle The Sun, Chelsea oferuje Ribéry'emu zarobki na poziomie czterech i pół miliona euro rocznie, zaś Francuz oczekuje sumy o półtora miliona wyższej.
Bayern pragnie przedłużyć kontrakt z Ribérym
Sprawa transferu Francuza zamknięta?
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się