Jeśli Real Madryt myśli o sprowadzeniu Bruno Alvesa, środkowego obrońcy FC Porto, będzie musiał zapłacić portugalskiemu klubowi trzydzieści milionów euro - taka jest bowiem klauzula odejścia zawodnika. Jak dowiedział się portal Defensa Central, Madryt nie będzie miał możliwości negocjacji, a piłkarz odejdzie z Porto tylko wtedy, gdy zostanie wpłacona klauzula.
Sytuacja wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy podkreśli się charakter prezesa FC Porto, Jorge'a Pinto da Costy, który jest zdeterminowany, by nie obniżyć kwoty ani o eurocenta. Dlatego też, dwa lata temu Królewscy musieli zapłacić aż tyle za Pepego.
27-letni Portugalczyk rozegrał wspaniały sezon, zdobył mistrzostwo kraju i znajduje się w kręgu zainteresowań największych klubów Europy. Tymczasem, jak przed paroma dniami poinformował dziennik The Daily Star, Królewscy chcieliby sprowadzić Alvesa, jednak są gotowi zaoferować 20 milionów euro, nie myśląc o zapłaceniu klauzuli odejścia.
Bruno Alves za 30 milionów
FC Porto stanowcze wobec swojego zawodnika
REKLAMA
Komentarze (68)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się