Sergio Ramos, piłkarz Realu Madryt, pojawił się we wtorkowe popołudnie w sali konferencyjnej, aby przeprosić za zachowanie z niedzieli, gdy Królewscy mierzyli się z Realem Valladolid, a sam Sergio opuścił Santiago Bernabéu w trakcie spotkania, by udać się na Las Ventas i obejrzeć walki byków.
- Przepraszam fanów, kolegów z drużyny i zarząd, jeśli kogoś uraziłem. Temat został nieco rozdmuchany, ponieważ w rzeczywistości wyszedłem na dziesięć minut przed końcem spotkania, by wesprzeć mojego przyjaciela (torreadora Miguela Talavante) - oświadczył Sergio.
Andaluzyjski defensor zdaje sobie sprawę, że jego zachowanie jest karygodne: "Nie zachowałem się prawidłowo, biorę na siebie odpowiedzialność i przyjmę jakąkolwiek karę lub sankcję. Rozmawiałem z Pedją Mijatoviciem i godnie przyjmę sankcję. Jeśli ktokolwiek poczuł się obrażony, proszę o przebaczenie", mówił Ramos.
Sergio Ramos chciał także wyjaśnić, że w stu procentach poświęca się tylko i wyłącznie Realowi Madryt: "Jestem tu od czterech lat i nikt nie może zakwestionować mojej lojalności wobec klubu. Wszyscy popełniamy błędy, a ta pomyłka posłuży mi jako nauczka".
Sergio Ramos: Proszę o przebaczenie
Obrońca Królewskich tłumaczy się z niedzielnego zajścia
REKLAMA
Komentarze (68)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się