Po przedwczesnym ustąpieniu Ramóna Calderóna z funkcji prezesa Realu w Madrycie zapanowała atmosfera przejściowości i wyczekiwania. Całe madridismo czeka na chętnych do objęcia władzy w klubie oraz ich programy. Dramatyczny przebieg dwumeczu z Liverpoolem poddaje w wątpliwość sens podążania drogą wytyczoną w 2006 roku i skłania do prezentowania koncepcji reform. Ewentualne niepowodzenie w ligowym pościgu za Barceloną może przesądzić o ich wprowadzeniu...
Gdybym był prezesem...
Nowy felieton na RealMadrid.pl i zaproszenie do kreatywnej zabawy
REKLAMA
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się