W środę wieczorem piłkarska reprezentacja Argentyny została upokorzona przez Boliwię w ramach eliminacji do Mundialu w RPA. Porażka 1:6 w stolicy Boliwii La Paz odbiła się szerokim echem w całym futbolowym świecie. Nie był to jednak koniec perypetii zawodników Diego Maradony.
Pomocnik Realu Fernando Gago, piłkarze stołecznego Atlético Maxi Rodríguez Sergio "Kun" Agüero oraz zawodnik Manchesteru United Carlos Tévez wylądowali na lotnisku Barajas w Madrycie dopiero dzisiaj o godzinie 15.30. Podróżowali liniami lotniczymi Iberia, czyli hiszpańskim odpowiednikiem PLL LOT. Argentyńczycy z Madrytu nie chcieli komentować blamażu z La Paz, tłumacząc się męczącym, trzynastogodzinnym lotem.
Jedynie Tévez rzucił kilka zdań w stronę czekających dziennikarzy - Graliśmy źle, a wpływ na to miała także wysokość (3600 m n.p.m. - przyp.red) na jakiej rozgrywano spotkanie, chociaż nie chcę tłumaczyć tym wyniku spotkania. Krytyka boli, zostało jednak sporo spotkań do rozegrania i trzeba myśleć pozytywnie.
Napastnik Czerwonych Diabłów szybko udał się w stronę kolejnej odprawy lotniskowej w kierunku Manchesteru, być może pomny słów swojego trenera klubowego Alexa Fergusona.
Gago wreszcie w Madrycie
Opóźniony powrót Argentyńczyka po meczach reprezentacji
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się