Jednym z tych, o których ostatnio często mówi się w kontekście letniego transferu, jest Franck Ribéry. Francuza parokrotnie łączono z transferem do Realu Madryt i wydaje się, że jest jednym z najbardziej rozszarpywanych piłkarzy na rynku. Dyrektor sportowy Bayernu Monachium, Uli Hoeneß, oświadczył, że klub ma nadzieję na zatrzymanie pomocnika na kolejne lata i dodał zaskakująco, że będzie to "brutalna próba" zatrzymania Francka w Niemczech.
Hoeneß otwarcie zaatakował reprezentanta piłkarza. "Agenci zarabiają pieniądze na transferach, a nie wtedy, gdy piłkarz zostaje w jakimś klubie na długie lata", powiedział dyrektor. Ribéry'ego z bawarskim klubem łączy jeszcze ponad dwuletni kontrakt, lecz nie wydaje się, by, w obliczu zainteresowania największych klubów, skrzydłowy wypełnił umowę.
Dziennik Bild podczas wywiadu z Hoeneßem przywołał także Real Madryt. Niemiec powiedział, że ruchy na rynku transferowe zależne są od pieniędzy i ich sposobu użycia: "Co stanie się w Realu Madryt? Co zrobią ze swoimi pieniędzmi? Jeśli kupią wielkiego zawodnika za duże pieniądze, drużyna będzie miała wiele możliwości, by zainwestować kolejne pieniądze w innego dobrego zawodnika. To efekt domino", zaznaczył dyrektor i szybko dodał, że "Bayern nie zaakceptuje żadnej oferty za Ribéry'ego.
Hoeneß: Bayern nie zaakceptuje żadnej oferty za Ribéry'ego
Dyrektor sportowy Bayernu zabiera głos
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się