Iker Casillas, najlepszy zawodnik katastrofalnego meczu na Anfield, opuszczał boisko ze łzami w oczach. Widzący płaczącego kolegę Raúl wziął go na bok i rozmawiał z nim przez dłuższą chwilę. Z pewnością kapitan przypomniał bramkarzowi wszystkie interwencje, jakimi się popisał we wczorajszym spotkaniu, by pokazać mu, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Bez świętego Ikera Real Madryt opuszczałby Anfield Road w jeszcze gorszych nastrojach i prawdopodobnie zanotowałby najwyższą porażkę w historii występów w Lidze Mistrzów.
Widok płaczącego Ikera Casillasa złamał serce niejednego kibica. Łzy są wyrazem sportowej złości bramkarza i odzwierciedlają jego charakter, którego jedną z cech jest brak umiejętności przegrywania. Iker robił wszystko, co mógł, by zatrzymać Liverpool, lecz jego wysiłek nie wystarczył...
Łzy Ikera
Casillas opuszczał stadion płacząc...
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.