Mecz przeciwko Betisowi był trzecim w historii Realu Madryt, w którym Królewscy zdobyli sześć bramek w jednej połowie. Dwa wcześniejsze zostały rozegrane ponad pięćdziesiąt lat temu!
Po raz pierwszy Los Blancos mogli pochwalić się takim wyczynem w sezonie 1954/55, w którym to pokonali Las Palmas 7-0. Tamtego dnia na listę strzelców wpisali się Alfredo di Stéfano (na zdjęciu z Raúlem), zdobywca hat-tricka, Joseíto, który trafił do siatki rywali dwa razy, oraz Duran i Rial. Jeszcze bardziej zadziwiającym faktem jest to, że pierwsze sześć bramek padło zaledwie w 21 minut i jest to nie pobity do dnia dzisiejszego rekord. Sezon później piłkarze Realu Madryt dokonali podobnego wyczynu, zwyciężając Celtę Vigo 8-3.
Ciekawostką jest też to, że najwyższą wygraną Królewscy zanotowali w sezonie 1958/59. Wówczas Las Palmas, które już wcześniej przekonało się o potędze madryckiego klubu, uległo mu aż 10-1.
Historyczne 45 minut
Od ponad 50 lat Królewscy nie strzelili sześciu bramek w jednej połowie
REKLAMA
Komentarze (49)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się