W zeszły wtorek Real Madryt wycofał apelację złożoną w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu, która dotyczyła rejestracji Lassany Diarry i Klaasa-Jana Huntelaara do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. W takiej sytuacji decyzja o wyborze zawodnika, któremu przyjdzie bronić barw Królewskich w europejskich rozgrywkach, należy do Juandego Ramosa. Choć szkoleniowiec milczy, wszyscy podejrzewają, że największym poszkodowanym zostanie Huntelaar.
Holenderski napastnik, zakontraktowany w celu wypełnienia luki po kontuzjowanym Ruudzie van Nistelrooyu, straci możliwość występów w Lidze Mistrzów do końca sezonu. Klaas-Jan, który od momentu przybycia do Madrytu nie miał za wiele szczęścia, gdy pojawiał się na murawie, szuka debiutanckiego gola i powrotu do czołówki najskuteczniejszych snajperów.
Dla porównania, Lassana ma na swoim koncie bardzo dobre zawody, a z każdym meczem czuje się na boisku coraz pewniej. Huntelaar rozumie, że powinien uzbroić się w cierpliwość do końca sezonu, poczekać aż jako piłkarz Realu Madryt zadebiutuje w Lidze Mistrzów w przyszłych rozgrywkach. Było to jedno z marzeń Holendra, jeden z argumentów przemawiających na korzyść transferu podczas zimowego okna.
Krótko po bolesnej wiadomości nadeszła bardzo pozytywna reakcja nowych kolegów z zespołu. Podczas środowego treningu napastnik sporo rozmawiał z partnerami, żartował. Widać wyraźnie, iż drużyna chce podtrzymać na duchu Huntelaara i wesprzeć w trudnej sytuacji, która dodatkowo komplikuje adaptacje w nowym otoczeniu. Kadra dokłada wszelkich starań, aby Klaas-Jan czuł się pełnoprawnym członkiem klubu.
Zawodnicy wspierają Huntelaara
Koledzy próbują podnieść na duchu zasmuconego Holendra
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się