Royston Drenthe, ofensywny skrzydłowy Realu Madryt, wychodził upokorzony ze stadionu Santiago Bernabéu. Piłkarz został wygwizdany przez kibiców zanim jeszcze wszedł na murawę podczas meczu z Deportivo. Z trybun słychać było szydercze okrzyki, gdy w jednej z akcji Drenthe chciał dośrodkować piłkę w pole karne, jednak wywrócił się pod naporem obrońcy.
- W takie dni, gdy wracam do domu, myślę o tym, co mi się przytrafiło, ponieważ chcę dać więcej Realowi Madryt - stwierdził rozemocjonowany Royston przy wyjściu ze stadionu. - Teraz jestem bardzo smutny i wiem, że taki jest futbol. Będę pracował ciężej na treningach. Muszę być silny i muszę oprzeć się na ludziach, którzy chcą, bym wyszedł z tej złej sytuacji.
- Są piłkarze tacy jak Sergio Ramos, Raúl, Heinze i Guti, którzy mnie wspierają. Marcelo również, który tak samo jak ja źle to znosi. Jestem rozżalony. Real Madryt to najlepsza drużyna na świecie i gdy grasz fatalnie, bardzo źle, to to jest normalne. Gdy na mnie gwiżdżą, jestem bardzo smutny - wyznał ze łzami w oczach 21-letni Holender.
Załamany Drenthe
Piłkarz został wygwizdany podczas meczu z Deportivo
REKLAMA
Komentarze (238)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się