REKLAMA
REKLAMA

Tapias: Calderón nie ma honoru

Były prezes Realu Madryt zabiera głos
REKLAMA
REKLAMA

Były wiceprezes Realu Madryt, Fernando Fernández Tapias, komentował na falach Radio Marca obecny kryzys władzy na Santiago Bernabéu. Stwierdził on między innymi, że były już prezydent Królewskich, Ramón Calderón, "nie ma honoru".

W programie El Intermedio były członek zarządu Realu za czasów Florentino Péreza okazał swoje oburzenie wynikające z ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w klubie. - W każdej instytucji trzeba iść służyć ludziom, a nie wykorzystywać ich - stwierdził.

Tapiasowi szczególnie zapadło w pamięć zachowanie Calderóna, który przedwczoraj udał się na dyskotekę razem z ludźmi odpowiedzialnymi za oszustwo na grudniowym Walnym Zgromadzeniu. - Te zdjęcie są dla mnie oburzające i obraźliwe dla socios Realu Madryt. To jest nie do przyjęcia - podkreślił.

Fernández Tapias patrzy również w przyszłość, nawołując do powołania "jak najszybszych wyborów" oraz "powtórzenia zgromadzenia". Z jego punktu widzenia te dwa wydarzenia są fundamentalne, aby "natychmiastowo naprawić pewne sprawy".

Na pytanie o możliwość kandydowania w wyborach na prezesa Realu Madryt, Tapis wyznał, że nie stawi się na wyborach "w żadnej formie". Jest za to skłonny wrócić tylko wtedy, gdy zgłosi się Florentino Pérez. - Jeśli Florentino się zdecyduje, mógłbym pójść razem z nim, jednak on nic nie na razie nie postanowił.

for. Fernández Tapias i Florentino Pérez za dawnych czasów

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA