Tak jak zapowiadano wcześniej, Ramón Calderón i członkowie zarządu zwołali nadzwyczajną konferencję prasową, na której poruszono sprawę ujawnionego skandalu dotyczącego Walnego Zgromadzenia z 7 grudnia. Oto treść przemówienia prezesa:
"Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim członkom zarządu, że w tej chwili chcieli być ze mną. Muszę powiedzieć, że cały zarząd i ja osobiście zostaliśmy niemile zaskoczeni i zniesmaczeni dzisiejszymi doniesieniami dziennika Marca.
Mogę przyrzec na honor swój, który dla mnie wiele znaczy, oraz członków zarządu, że nikt nie nie uważał, byśmy popełnili jakiś błąd, nikt z nas nie brał w tym udziału bezpośredniego albo pośredniego. Mogę poręczyć, że żadnego z nas nie łączą z jakimkolwiek z nich jakiekolwiek relacje, ale oczywistym jest, że mogłem pojawić się z nimi na jednym z tysiąca zdjęć, na których znajduję się przy okazji spotkań peńii. Nie łączą nas żadne relacje i nie ma możliwości, by za naszą sprawą ktoś pojawił się na Zgromadzeniu nielegalnie.
Jak ogłosił wczoraj dyrektor generalny odpowiedzialny za Sferę Socjalną, Luis Bárcena, rozpoczęto dochodzenie w celu wyjaśnienia sprawy, prowadzone przez trzech wiceprezesów, Sekretariatu Generalnego i Departamentu Audytorium Wewnętrznego. Ci socios, którzy pojawili się nielegalnie, zostaną postawieni przed Komitet Dyscypliny Socjalnej i po przedstawieniu zarzutów, jeśli zostaną udowodnione, rozpocznie się procedura ich usuwania. Zostanie również podjęte dochodzenie w celu wyjaśnienia, czy nastąpiła także zamiana danych osobowych.
Pierwsze rezultaty dochodzenia Komisji pociągnęły do odpowiedzialności pracownika klubu, Mariano Rodrígueza de Barutella. W wyniku tego, zarząd, na prośbę Komisji, zdecydował się zwolnić tego pracownika, a także dyrektora generalnego odpowiedzialnego ze Sferę Socjalną, Luisa Bárcenę, który był jego przełożonym. Poza tym, na ręce zarządu zostały złożone rezygnacje Dyrektora Wydziału Socios, Rafaela de Lamy, i Dyrektora Wydziału Peńii, José Bernabéu. Na dzień dzisiejszy, nie istnieją dowody na ich działalność w sprawie i zarząd nie zaakceptował jeszcze ich odejścia. To jak na razie tyle, co mogę powiedzieć o tej niewdzięcznej i niemiłej sytuacji.
W imieniu moim, co więcej, w imieniu zarządu, możemy przysiąc na swój honor, że to, co mówimy, jest absolutną prawdą. Nie jesteśmy w to zamieszani, ani z wewnątrz, ani z zewnątrz.
Teraz jestem do waszej dyspozycji na odpowiadanie na jakiekolwiek pytania. Nie mam niczego do ukrycia i tak było przez całe moje życie". - zakończył swe wystąpienie Ramón Calderón.
Calderón: Jesteśmy niewinni
Konferencja prasowa prezesa i zarządu
REKLAMA
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się