REKLAMA
REKLAMA

Podzielony zarząd

Jutro działacze zdecydują czy Real Madryt odpuści sprawę rejestracji Huntelaara i Diarry
REKLAMA
REKLAMA

Sprawa rejestracji Klaasa-Jana Huntelaara oraz Lassany Diarry podzieliła zarząd Realu Madryt. Doradcy Ramóna Calderóna zasugerowali prezesowi, że najlepszym rozwiązaniem będzie skierowanie sprawy do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Z drugiej strony, większość członków zarządu uważa, że najlepiej będzie publicznie przyznać się do błędu i zaakceptować przepisy UEFA, które zabraniają jednoczesnej rejestracji obydwu zawodników. Jutro działacze Królewskich ostatecznie zdecydują, którą drogę wybiorą i jak zakończy się cała sprawa.

Zarząd spotka się w sali obrad na Santiago Bernabéu. Ci, którzy sądzą, że przepisy Europejskiej Unii Piłkarskiej są złe spróbują przekonać Calderóna, że należy szukać powodzenia przed Międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu. Oczywiście użyją oni argumentu sportowego ("Juande potrzebuje obydwu"), więc Calderón może pójść na wojnę prawną z UEFA.

Niemniej jednak większość zarządu spróbuje wyjaśnić prezesowi potrzebę odpuszczenia, zrozumienia błędu, wzięcia za niego odpowiedzialności i zapomnienia o całej sprawie.

Większość członków zarządu sądzi, że odkąd Marca opublikowała artykuł o błędzie Królewskich, klub zachowuje się niepoważnie, jak na przykład wtedy, gdy bez żadnego przemyślenia opublikowany oficjalny komunikat, który zaprzeczał rewelacjom madryckiego dziennika. Działacze są również zażenowani brakiem jakichkolwiek decyzji i tym, że nikt z klubu nie wyjaśnił całej sprawy opinii publicznej. Co więcej, ta grupa osób spróbuje przekonać prezesa, że wchodzenie na wojenną ścieżkę z UEFA na mniej niż dwa miesiące przed 1/8 finału Ligi Mistrzów nie leży w interesie Realu Madryt.

W każdym razie ostateczną decyzję osobiście podejmie Ramón Calderón. Prezes ma dwie opcje: podjąć walkę z UEFA będąc z góry skazanym na porażkę lub przyznać się publicznie do błędu. Piłeczka jest po stronie Calderóna.

Ostatnie aktualności

Co z Cannavarem?

Do końca stycznia wyjaśni się przynależność klubowa Włocha

54
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA