REKLAMA
REKLAMA

Mijatović nie wraca na boisko

A przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo
REKLAMA
REKLAMA

Wszystkich, którzy nieświadomi istnienia el Día de Los Santos Inocentes, uwierzyli w powrót dyrektora sportowego Królewskich Predraga Mijatovicia na piłkarskie boisko, przepraszamy. Z uśmiechem nieukrywanej satysfakcji, bo przecież podczas Dnia Niewiniątek o to właśnie chodzi, by zrobić kogoś w przysłowiowego konia.

Predrag Mijatović nie rozważa powrotu na boisko, to raz. A przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo. Podczas kariery nie grał w Sevilli, tylko w Valenci, to dwa. Czerwone Diabły to oczywiście nie Liverpool, a Manchester United, a Liverpool to The Reds, to trzy. Swoją drogą, ciekawe, czy wie już to Javier Mascherano.

Wszystkim czujnym gratulujemy czujności.:)

Czy Predrag Mijatović czuje się bardziej Serbem czy Czarnogórcem? Prawdopodobnie trzeba by go o to spytać. Kiedyś był, formalnie przynajmniej, Jugosłowianinem, a później Serbem i Czarnogórcem. Teraz jest, przynajmniej formalnie, albo Serbem, albo Czarnogórcem, albo i Serbem i Czarnogórcem, a może nadal Jugosłowianinem?

Czy mógłby otrzymać numer 69? Hmm, Teoretycznie nie. Zresztą tego akurat nie dowiemy się na pewno.

A przy okazji, przypomnijmy sobie "niewinne" żarty z poprzednich lat.

2004
Raúl i Moro odejdą?

2005
Joaquín nareszcie Królewski!

Guardiola w Realu ?!

2006
Kuwejcki książę pozyska Real?

Nagroda FIFA World Player dla Zidane'a!

2007
Eto'o: Przepraszam, chciałbym wrócić.

Tajemnica 30 milion Euro Man.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA