REKLAMA
REKLAMA

Jorge Higuaín: Płakałem ze szczęścia

Ojciec Gonzalo dzieli się swoimi odczuciami
REKLAMA
REKLAMA

- Mecze Realu Madryt zawsze oglądam z miejsc nad sektorem Ultras Sur. I przysięgam, że już nigdy nie obejrzę spotkania na Santiago Bernabéu z innego miejsca. To właśnie z tego miejsca oglądałem dwa tytuły mistrzowskie, jakie wywalczyli Królewscy. Widziałem jak mój syn zostaje mistrzem Hiszpanii, będąc jednocześnie kimś ważnym dla zespołu. A wczoraj obejrzałem jego cztery bramki, jakie zdobył w koszulce samego Realu Madryt. Płakałem ze szczęścia!

- Obok mnie siedzieli mój brat, Carlos, oraz Carolina, narzeczona Gonzalo. Gdy widzieliśmy jak zdobywa cztery bramki, byliśmy najszczęśliwszymi osobami na całym stadionie. Nigdy tego nie zapomnę! Zdobycie czterech bramek jest ukoronowaniem całego wysiłku, jakim musiał się wykazać, odkąd tylko tutaj przeszedł w wieku 18 lat. A mnie wypełnia to nieprawdopodobnymi emocjami.

- Za każdym razem, gdy zdobywa bramkę, odczuwam wyjątkową radość. I muszę przyznać, że zdobycie czterech bramek w meczu, w którym drużyna musi grać w dziesięciu, jest naprawdę wielkim wyczynem. Ale to nie tylko jego zasługa, ale całego zespołu, który walczył, trzy razy gonił wynik i dał z siebie wszystko dla tej koszulki. Chciałbym, aby syn podarował mi swoją koszulkę z tego meczu, ale wiem, że to on na nią zasługuje i z pewnością zatrzyma ją na zawsze. To był jego dzień i jego koszulka. Mecz jest już jednak za nami i teraz trzeba powrócić do pracy, zachowując najważniejszą z cech - pokorę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (52)

REKLAMA