Ostatni reprezentant Brazylii w Realu Madryt, dwudziestoletni Marcelo, rozpoczynał wszystkie domowe pojedynki tego sezonu w wyjściowym składzie. Bernd Schuster postawił na bocznego defensora w trzech meczach La Liga oraz jednym Ligi Mistrzów, co sprawia, iż wyrasta on na kluczowego gracza lewej obrony.
Jedyną nieobecność zaliczył przy okazji boju z Espanyolem, jednak wtedy powodem absencji była kara z poprzedniej kolejki, w której został ukarany czerwonym kartonikiem.
Statystki Brazylijczyka nie są już tak efektowne, jeśli weźmiemy pod uwagę spotkania wyjazdowe. Wprawdzie trzykrotnie wybiegł w pierwszym składzie w lidze oraz raz w Copa del Rey, jednak w najbardziej prestiżowych rozgrywkach zasiadał na ławce. Im dalej od Madrytu, tym mniej okazji miał do popisu. Ani w Sankt Petersburgu, ani w Turynie nie pojawił się bowiem na murawie.
Marcelo nietykalny na Santiago Bernabéu
Gdy gramy w Madrycie, może być pewny miejsca w składzie
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się