REKLAMA
REKLAMA

Capello: Ja nie chciałbym zagrać na Bernabéu? To mój dom

Włoch dementuje ostatnie doniesienia
REKLAMA
REKLAMA

Angielska Federacja Piłkarska, która ustaliła, że narodowa reprezentacja kraju nie zagra na Santiago Bernabéu z powodu rasistowskich okrzyków, jakie miały miejsce podczas ostatniego spotkania pomiędzy Hiszpanią a Anglią, zapewniała jeszcze wczoraj, że decyzja taka została podjęta po namowach obecnego selekcjonera Anglików, Fabia Capello. Okazuje się jednak, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, gdyż włoski szkoleniowiec nie miał z tym nic związanego.

- To pomyłka przedstawiciela Angielskiej Federacji. Nie wiem, jak to możliwe, że moje nazwisko pojawiło się w tej sprawie. Ja nie chciałbym zagrać na Bernabéu? Przecież to mój dom. Wszyscy dobrze o tym wiedzą, że kocham Hiszpanię, mam dom w Marbelli i wręcz ubóstwiam Madryt, w którym spędziłem dwa niezapomniane lata. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że zawsze kiedy tylko mogę, to pojawiam się w Madrycie, gdyż mam tam wielkich przyjaciół - wyjawił zbulwersowany Capello.

Selekcjoner Anglii dodał następnie, że to nie on decyduje, "gdzie zagra moja drużyna. To sprawa Angielskiej Federacji, która będzie musiała dojść do porozumienia z Hiszpanami. Tak naprawdę, to nie ma dla mnie znaczenia, gdzie zagramy. Ale przyznam, że chciałbym wrócić na Bernabéu", zakończył były trener Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA