Do walki w towarzyskim spotkaniu w Kolumbii z miejscowym Santa Fe CD trener Realu Madryt Bernd Schuster desygnował następujący skład: Dudek w bramce, Salgado, Javi García, Heinze i Torres w lini defensywnej, Diarra, Guti, Robinho, Baptista w pomocy oraz Raúl i Ruud van Nistelrooy w napadzie. Mecz odbył się na stadionie imienia Nemesio Camacho w Bogocie, na wysokości ponad 2.500 tysiąca metrów nad poziomem morza.
W pierwszych minutach spotkania można było dostrzec, że długa podróż do Kolumbii, zmiana strefy czasowej i klimatycznej oraz wysokość, na jakiej przyszło grać, ma wpływ na postawę graczy Realu. Jerzy Dudek znów mógł wykazać się umiejętnościami i znów nie zawodził. Zwłaszcza w przypadku osłabienia zespołu, gdyż w 24. minucie czerwony kartonik obejrzał Michel Salgado. Powodem były dysputy z sędzią, choć można było odnieść wrażenie, że arbiter postąpił zbyt pochopnie. Schuster szybko zareagował, ściągnął z boiska Baptistę, a wprowadził Pepe. Gabriel Heinze przesunął się na lewą obronę, na prawo powędrował Miguel Torres. Napór gospodarzy jednak nie malał i przyniósł efekt na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, gdy polskiego bramkarza Królewskich pokonał Seijas po podaniu Bernala.
Początek drugiej połowy to przede wszystkim debiut w barwach Realu Madryt Rafaela va der Vaarta. Debiut bardzo udany. Piąty Holender w naszym zespole założył koszulkę z numerem 18, zastąpił Gutiego i poprowadził Real do zwycięstwa. Kolejne zmiany jakie nastąpiły tuż po przerwie to zejście Dudka i Robinho i pojawienie się na placu gry Codiny oraz Robbena.
Nowy i jedyny w tym okienku transferowym nabytek Los Blancos szybko zdobył bramkę, jednak pomógl sobie ręką i w efekcie został ukarany żółtą kartką. Widać było jednak, że wejście Van der Vaarta oraz Robbena (wysoka forma Holendra) wyraźnie ożywiło grę Realu Madryt. W 70. minucie Schuster postanowił rzucić kolejne świeże siły do walki i za Ruuda, Heinze oraz Raúla pojawili się Saviola, Antón oraz Callejón.
Wynik rozstrzygnął się w ciągu kilku minut. W 74. minucie spotkania Rafael van der Vaart uderzył z półdystansu doprowadzając do remisu. Cztery minuty później, po dośrodkowaniu Holendra, zwycięską bramkę zdobył Pepe.
Słowem podsumowania; bardzo udany debiut Rafy, Bernd Schuster ma już z pewnością mniejszy bół głowy niż w niedzielę, tuż po kontuzji Wesleya Sneijdera. Zresztą cała drużyna nieźle się zaprezentowała. Pomimo gry w ciężkich warunkach, na ogromnej wysokości, w "dziesiątkę" przez 70 minut meczu, potrafiła zwyciężyć ambitnie walczącego gospodarza.
Santa Fe - Real Madryt 1:2
Bramki: 1:0 Seijas 40', 1:1 Van der Vaart 74', 1:2 Pepe 78'
Real zwycięża, Van der Vaart strzela i podaje
2:1 z Santa Fe CD
REKLAMA
Komentarze (116)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się