Jak podają dzisiejsze wydania dzienników Marca i Sport, które powołują się na informację zamieszczoną na portalu El Confidencial, prezes Realu Madryt, Ramón Calderón, postawił Cristiano Ronaldo pod ścianą. Okazuje się bowiem, że Królewscy podpisali z agentem zawodnika, Jorge Mendesem, umowę, w której zapisana jest kara w wysokości 20 milionów euro, jeśli zawodnik ostatecznie nie przejdzie tego lata do Realu Madryt. Innymi słowy, Portugalczyk będzie musiał słono zapłacić, jeśli jego przenosiny na Santiago Bernabéu się nie powiodą. Calderón natomiast wyszedłby z tego wszystkiego obronną ręką, inkasując pokaźne pieniądze.
Umowa ta najlepiej tłumaczy spokój i pewność siebie Calderóna w ciągu tych dwóch ostatnich miesięcy. Prezes zawsze zapewniał swój zarząd tymi samymi słowami - "Cristiano zagra w Realu Madryt". Po raz ostatni miało to miejsce na ostatnim zebraniu zarządu, kiedy to prezes otrzymał swego rodzaju ultimatum. Jeśli do końca tego tygodnia Cristiano nie wyjawi publicznie, że chce odejść z Manchesteru United, to klub bierze się za "plan B". Już 24 godziny po tym zapewnieniu agent piłkarza spotkał się z przedstawicielami ManU, aby przekazać im, że jego klient chce przejść do Realu Madryt. Jak podała angielska prasa, spotkanie to zostało potwierdzone przez działaczy klubu.
- Jorge Mendes spotkał się z nami kilka godzin temu, aby wyjawić, że Cristiano Ronaldo chce opuścić klub i przejść do Realu Madryt - przekazał jeden z działaczy ManU, zapewniając również, że klub w dalszym ciągu trzyma się swojej pozycji. "Nie ma żadnych nowości. Zarówno Sir Alex Ferguson, jak i David Gill nie zmienili swojej decyzji i nie zamierzają sprzedawać zawodnika".
Spotkanie z Fergusonem
Ten sam działacz wypowiedział się również o spotkaniu między Fergusonem a Cristiano. "Cristiano Ronaldo i Ferguson spotkają się ze sobą w najbliższy poniedziałek w Manchesterze, kiedy to zawodnik dołączy do zespołu. Rozmowa ta będzie mieć na celu wyjaśnienie całej tej sytuacji.".
Można się spodziewać, że teraz to Cristiano zrobi wszystko, co w jego mocy, aby przekonać Manchester do przeprowadzenia transferu. Piłkarz powrócił nawet wcześniej niż przypuszczano do Portugalii, aby skontaktować się z Realem Madryt i obrać słuszną taktykę. Calderón i Mijatović mogą wykorzystać podróż do Londynu, aby spotkać się z Cristiano i uzgodnić z nim przebieg spotkania z Fergusonem.
Cristiano Ronaldo pod ścianą
Jeśli do transferu nie dojdzie, to zawodnik będzie musiał zapłacić 20 milionów euro
REKLAMA
Komentarze (98)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się