- Cristiano, przejdź do Madrytu! - dało się słyszeć przed wejściem na stadion La Madaliere, gdzie dziennik AS wypytał kilku z 12 000 portugalskich kibiców, którzy stawili się na treningu swojej reprezentacji. Michelle Rodríguez urodziła się w Szwajcarii. Jej rodzice musieli opuścić swoją ojczyznę w latach 70. z powodu kryzysu ekonomicznego. "Cristiano jest wielki. Ale w Madrycie będzie jeszcze większy". Bruno Costa, 52-letni przewoźnik, dodaje również: "Skoro tak długo się nad tym zastanawia, to znaczy, że będzie z tego coś dobrego. Do Madrytu mielibyśmy dużo bliżej, aby go oglądać w akcji!".
Sam zawodnik nie wyjawił wczoraj swojej decyzji, chociaż minął już czas, jaki sobie dał w ostatnią sobotę. Wolny poranek wykorzystał do tego, aby skontaktować się telefonicznie ze swoim agentem, Jorge Mendesem, który w dalszym ciągu przebywa w Mediolanie, ale jeszcze dzisiaj powinien stawić się w oddalonym o 300 kilometrów Neuchatel.
Groźba posadzeniem na ławce, jaką Ferguson wystosował kilka dni temu w kierunku Ronaldo, sprawiła, że piłkarz zaczyna się poważnie zastanawiać nad skorzystaniem z klauzuli odstępnego, jaka jest zapisana w jego kontrakcie (70 milionów funtów). Kiedy Cristiano wyszedł z tunelu, wszyscy zgromadzeni na trybunach kibice zaczęli go oklaskiwać. Już podczas rozgrzewki, kiedy ludzie zaczęli się domagać uwagi ze strony swojego bohatera, Scolari podszedł do Portugalczyka, pożartował sobie z nim i powiedział, aby przywitał swoich kibiców.
"Przejdź do Madrytu!"
Portugalscy kibice również przekonują Ronaldo do transferu
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się