REKLAMA
REKLAMA

Calderón odpowiada na komunikat ManU

"Nie będziemy postępować wbrew woli Manchesteru"
REKLAMA
REKLAMA

Prezes Real Madryt postanowił niezwłocznie odpowiedzieć na oskarżenia i zarzuty Manchesteru United, jakie ten przedstawił dzisiaj w komunikacie na swej oficjalnej stronie. "Nigdy nie wtrącaliśmy się w sytuację, jaka panuje między Manchesterem a Cristiano Ronaldo. Żałujemy, że Manchester, z którym utrzymujemy wspaniałe relacje, jest zniesmaczony zachowaniem Realu Madryt, który nie ma nic wspólnego z tym tematem", powiedział Ramón Calderón.

- Real Madryt nigdy nie podejmował rozmów z zawodnikiem, który ma obowiązujący kontrakt z innym klubem. I nigdy nie będziemy tego robić, ponieważ nie chcielibyśmy przecież, aby to samo spotkało naszych zawodników. Osobiście zamierzam porozmawiać z Davidem Gillem, ponieważ chcę go zapewnić, że nie będziemy namawiać żadnego zawodnika do tego, aby zerwał swój kontrakt z klubem. Sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby zespół przystał na sprzedaż. Problem ten powinien zostać wyjaśniony między samym zawodnikiem a jego klubem. My natomiast skupiamy się teraz wyłącznie na swoich zawodnikach i zdecydujemy, czy będą potrzebne jakiekolwiek wzmocnienia. Nie można zapominać, że ta drużyna wygrała ligę, zdobywając rekordową liczbę punktów - dodał prezes.

- Nie ma żadnej sprawy Ronaldo i naprawdę żałuję, że musiało dojść do takiego nieporozumienia. Nasza postawa jest taka sama, jak w przypadku innych zawodników, którzy mają obowiązujący kontrakt z innym klubem. Problem nagłośniły głównie media. Nie chcemy wchodzić w konflikt z Manchesterem, który jest z nami zaprzyjaźniony. Mamy nadzieję, że sytuacja ta nie wpłynie na nasze dobre relacje - zakończył Calderón.

Ostatnie aktualności

Diarra zostaje

Prośby trenera i zawodników wysłuchane

36
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (49)

REKLAMA