O meczu i lidze przed spotkaniem z Mallorcą opowiadał na konferencji prasowej trener Realu Madryt Bernd Schuster.
Cieszy się Pan z postawy Getafe...
Oczywiście że tak, tym bardziej, że dobrze znam Bayern Monachium. Getafe osiągnęło dobry rezultat, ale jest przecież jeszcze jeden mecz.
Czy zespół pragnie rewanżu w meczu z Mallorcą?
Graliśmy z nimi w Pucharze Króla i w lidze. Ich stadion to ciężki teren do wygrywania, ale musimy oprzeć się na naszym występie przeciwko Sevilli. Musimy odnotować serię zwycięstw, by na koniec sezonu być na pierwszym miejscu w lidze.
Guti, Sneijder i Gago tworzyli środek pola w ostatnim meczu. Czy tak będzie to wyglądać?
Na każdej pozycji zagraliśmy wtedy bardzo dobrze. Dlatego wszystko wyglądało lepiej. Mamy możliwość korzystania z różnych rozwiązań. Tych trzech zawodników stwarzało nam sytuacje i posyłało dobre podania. Korzystali z tego strzelcy.
Przywita się Pan z Gregorio Manzano?
Mam do niego duży szacunek, zrobił wiele dobrego dla Mallorki, a także dla innych klubów w których pracował. Uścisnę mu dłoń i pogratuluję po meczu, jeżeli oczywiście będzie taka potrzeba.
Kogo wziąłby Pan na Euro, Raúla czy Güizę? Trenował Pan obu ...
I mam to szczęście, że nadal trenuję jednego. Obaj powinni jechać, nikt nie ma lepszego kończącego uderzenia w całej lidze hiszpańskiej jak ta dwójka.
Chciałby Pan Alvesa w Realu?
Nie mam nic do powiedzenia w tym temacie.
Czy Pana zawodnicy powinni z uwagą patrzeć na wyniki Villarrealu?
Jeżeli będziemy przegrywać. Przy naszych zwycięstwach nie będą obchodzić mnie zwycięstwa innych.
Czy zwycięstwa na Bernabéu dadzą tytuł?
Z pewnością nie. Mallorca i Santander to ciężkie miejsca do wygrywania. Każdy ma o co grać, każdy punkt jest ważny. To bardzo komplikuje sprawę.
Przyznał Pan, że przebieg meczu Betis - Barcelona był stresujący...
Nie lubię oglądać takich meczów bo cały czas dostaję wiadomości w stylu "Co za mecz", "Są teraz tylko dwa punkty za nami" i tym podobne. A ja nie lubię aż tak angażować się podczas meczu. Tym niemniej każdy rezultat trzeba zaakceptować. A najważniejsze, trzeba po prostu robić swoje. Dobrze robić swoje.
Czy nadal wierzy Pan w Diarrę jako podstawowego zawodnika w tym i przyszłym sezonie?
Jest i będzie ważny w przyszłości. Gra na tej samej pozycji co Gago. To ważne dla nas, by mieć dwóch odpowiednich zawodników na każdą pozycję, nawet jeżeli tylko jeden może grać. Diarra nie zaczyna teraz meczu w podstawowym składzie, ale to nie znaczy, że stracił miejsce w drużynie. To, kto wychodzi od 1. minuty, często zależy od przeciwnika. Diarra jest nadal ważny, jak zawsze.
Co myśli Pan o Kunie Agüero?
Jak wielu innych zawodników potrzebował sezonu, by przyzwyczaić się do ligi hiszpańskiej. Forlán bardzo mu pomógł. Kun jest bardzo młody i ma przed sobą wielką przyszłość.
Czy Robinho jest już w pełni formy?
Nie zagrał wiele z Sevillą, a to odbija się na zawodniku. To dostrzegalne. Jest w dobrej formie, ale myślę, że z Sevillą świetną robotę wykonał Arjen Robben. Nie chciałem, by Robinho musiał harować przy Alvesie. To podobna sytuacja jak z Gago i Diarrą - mamy dwie opcje, co daje mi dużo spokoju.
Schuster: Najważniejsze jest zwycięstwo
Trener Realu Madryt przed meczem
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się