Powołania dla wychowanków szkółki Realu Madryt i zarazem byłych graczy tego klubu, De la Reda i Arbeloi, dały impuls do wznowienia dyskusji na temat polityki kadrowej Królewskich. Iker Casillas również zajął stanowisko w tej debacie zadając pytanie: - Czy lepsi są zawodnicy, którzy przychodzą z zewnątrz od tych którzy pochodzą z wewnątrz? Przyznał jednocześnie, że ostatnio wszyscy piłkarze, którzy pojawiają się w pierwszej drużynie są spoza klubu, a wszyscy, którzy odchodzą są z wewnątrz.
W ostatnich dwóch latach wielu młodych zawodników opuściło zespół. Obecnie grając w innych klubach prezentują się świetnie. Tymczasem Madryt opiera swoją politykę kadrową na wielomilionowych transferach, które zamykają drzwi do pierwszej drużyny wychowankom. Kilka z nich dało dobre rezultaty. Natomiast reszta sprowadzonych na pewno nie gra lepiej od zawodników, którzy wychowują się w Królewskiej szkółce i mogliby zasilić skład za darmo. De la Red i Arbeloa nie mieli miejsca w Madrycie, a tymczasem znalazło się ono dla nich w reprezentacji Luisa Aragonésa. Wygląda na to, ze Real Madryt ich wypielęgnował tylko po to, by patrzeć jak święcą sukcesy z daleka od Bernabéu.
Sprawa wychowanków dzieli Królewskich
Iker Casillas o De la Redzie, Arbeloi i polityce kadrowej
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się