W niedzielę wieczór, po bolesnej porażce z Valencią, Ramon Calderón zwołał nieplanowane wcześniej zebranie dyrektorów Realu Madryt i wyraził obawę, że jeżeli nic się nie zmieni, zespół skończy ten sezon bez jakiegokolwiek trofeum.
Prezydenta martwi kierunek, w jakim podąża drużyna i dziewiąta porażka w tym roku. To kosztowało nas odpadnięcie z Ligi Mistrzów i z Copa del Rey, po konfrontacjach z AS Roma i Mallorcą.
W lidze gorycz porażki kosztowaliśmy już pięciokrotnie od 1 stycznia 2008 roku. Real wprawdzie nadal przewodzi tabeli La Liga, ale w dużej mierze dlatego, że rywale nie potrafili wykorzystać naszych potknięć. Nagłe spotkanie dyrektorów miało przynieść odpowiedź na pytanie co zmienić, by sezon nie zakończył się totalną porażką.
Według dziennika Marca Calderón miał powiedzieć do dyrektora sportowego Predraga Mijatovicia: "Albo coś się zmeni, albo zatoniemy."
Trener Bernd Schuster nie brał udziału w spotkaniu, a jego wyniki zostały przekazane Niemcowi w poniedziałek.
Calderón: Albo zmiana, albo po nas
Niedzielne spotkanie kryzysowe sztabu Królewskich
REKLAMA
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się