Daniel Alves przedstawia sprawy jasno: wraz z końcem sezonu opuści Sevillę, niezależnie od tego czy zostanie zrozumiany, czy też nie. Brazylijski obrońca nie mógłby być nawet pewien, czy wystąpiłby w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów. "Nie liczą się z moją decyzją", mówi Alves.
- Moje podejście się nie zmieniło. Muszę dbać o swoją przyszłość i moich bliskich. Nie znam zamiarów klubu, ale ciężko będzie odkręcić to, co stało się w zeszłym roku - powiedział Brazylijczyk, odwołując się do przenosin do Chelsea lub Realu Madryt, które zeszłego lata były dopięte na ostatni guzik, jednak ostatecznie Dani w Sewilli pozostał.
Alves przyznaje, że José María del Nido nie będzie mógł zażądać bajońskiej sumy, ponieważ "takich kwot nie płaci się za prawych obrońców. Jednakże, to sam prezes mówił, że nie ma osób niezastąpionych i korzystna sprzedaż spowoduje rozrastanie się klubu", zakończył Dani.
Alves: Prezes nie może zażądać za mnie takiej kwoty
Dani walczy o odejście
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.