Wszystko wskazuje na to, że Ruud van Nistelrooy nie wykuruje się na czas, aby zagrać z AS Roma. Musiałby się zdarzyć prawdziwy cud, aby holenderski snajper mógł wystąpić w rewanżowym spotkaniu Ligi Mistrzów. A to wszystko z powodu zapalenia błony maziowej stawu (synovitis) w prawej kostce. Wczoraj, podczas opuszczania Valdebebas, dziennikarze gazety Marca zapytali Holendra o jego kontuzję. Ruud wykonał wtedy gest zrezygnowania i z milczeniem spojrzał w niebo.
Były zawodnik Manchesteru United musi zmierzyć się z własną budową ciała, aby jego kostka, przez którą nie może teraz grać, wróciła do swojego naturalnego stanu. Bowiem wzrost Ruuda, który zawsze mu się przydawał w walce o górne piłki, utrudnia leczenie tej kontuzji. Specjaliści twierdzą, że u zawodników o takiej budowie ciała, pełna rehabilitacja z tego typu urazów trwa o wiele dłużej. Tym samym, kontuzja Holendra została zakwalifikowana jako chroniczna. Obecny uraz kostki jest skutkiem artretyzmu traumatycznego, przez który Van Gol zdążył już przegapić niejeden mecz w tym sezonie.
Właśnie z powodu tej kontuzji, Ruud wydawał się być zmęczony i nie był w swojej najlepszej formie w kilku ostatnich spotkaniach (ostatnią bramkę zdobył jeszcze w meczu z Atlético). Jednak nie można zapomnieć, że przez ten czas holenderski snajper musiał grać z bólami w kostce. Dopóki jest czas, van Nistelrooy będzie walczył, aby powrócić jak najszybciej. Nie chce zawieść swoich kibiców.
Ruud nie zagra z Romą
Holender zmaga się z chroniczną kontuzją kostki
REKLAMA
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się