Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu nad ekipą San Isidro rezerwy Realu Madryt awansowały na czwarte, zapewniające grę w play-offach, miejsce i są poważnym kandydatem do walki o awans. Ojcem niedzielnego sukcesu można niewątpliwie uznać snajpera Blancos - José Callejóna, który był autorem wszystkich trzech bramek.
Ofensywnie ustawiony zespół Mandii od pierwszego gwizdka arbitra rzucił się do ataków, spychając przeciwników do głębokiej defensywy. Większość z tych akcji daleka była od precyzji i celności ostatniego podania, co nie przybliżało Castilli do objęcia prowadzenia. Na szczęście gospodarze nie byli specjalnie waleczni, a próby wrzucenia futbolówki w pole karne Felipe kończyły się fiaskiem bądź skuteczną interwencją świetnie spisujących się obrońców. Najlepsze sytuacje zmarnowali José Callejón oraz Parejo, którego strzał odbił się od słupka.
Druga odsłona była bliźniaczo podobna do pierwszej z tą różnicą, że Królewscy wreszcie się przełamali i otworzyli wynik spotkania. Chociaż to gracze San Isidro dłużej utrzymywali się przy piłce, do siatki chwilę po powrocie na murawę trafił madridista, wspomniany José Callejón. Dwadzieścia minut później powtórzył swój wyczyn, wykorzystując rzut karny, podyktowany za faul na Mosquerze. Jedenastego gola w sezonie, a trzeciego w dzisiejszym meczu, dołożył José na kilka minut przed końcem meczu, pieczętując zwycięstwo Realu Madryt B.
Real Madryt Castilla: Felipe; Gary, Marcos Tébar, Vázquez (min. 81., Szalai), Mosquera (min. 75., Modrego); Mateos, Nieto, Parejo (min. 87., Bueno) i José Callejón.
San Isidro - Castilla 0:3
Młodzi madridistas w pierwszej czwórce tabeli
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się