Dyrektor sportowy Realu Predrag Mijatović kategorycznie odrzucił możliwość sprowadzenia na Santiago Bernabeu jakiegokolwiek piłkarza w zimowym okienku transferowym. Mijatović przyznał, że kontuzje prześladujące graczy Królewskich martwią, jednak wszyscy powinni być zdrowi na pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów.
- Tego lata pracowaliśmy bardzo ciężko, by mieć w zespole mieszankę młodości z doświadczeniem. Obecnie mamy zespół o wysokich umiejętnościach i z bardzo pozytywnym nastawieniem. Dlatego nie mamy zamiaru się przegrupowywać. Sprowadzenie teraz nowych zawodników byłoby jak samobójstwo. Zespół musi być zjednoczony, trzeba obdarzać go zaufaniem i wiarą. Oczywiście pod koniec sezonu przyjdzie czas na podjęcie wiążących decyzji, ale nie wcześniej.
Mijatović skomentował także decyzję UEFA i FIFA, które zgodziły się wypłacać klubom rekompensatę za udział ich zawodników w turniejach rangi Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata - To wspaniała wiadomość. Niejednokrotnie przecież kluby ponosiły koszty kontuzji zawodników grających w reprezentacjach. To oczywiste, że piłkarz broni swych barw narodowych, ale kluby nie powinny z tego powodu cierpieć - podsumował Mijatović.
Po decyzji UEFA i FIFA, rozwiązała się grupa G-14, zrzeszająca najbogatsze kluby świata. Jednym z założycieli G-14 był Real Madryt.
Mijatović: To byłoby samobójstwo
Predrag Mijatović ucina wszelkie spekulacje
REKLAMA
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się