Kiedy Ruud van Nistelrooy w zeszłym sezonie przechodził do Realu Madryt, niewielu myślało, że będzie się prezentował tak skutecznie. Mijatović naciskał na transfer Holendra z Manchesteru United (ostatecznie za 15 milionów euro), choć w składzie znajdowali się już Raúl i Ronaldo. Wkrótce potem Brazylijczyk przeszedł do Milanu, a holenderski snajper stał się faworytem do gry u Capello.
A van Nistelrooy nie zawiódł. Jego aktualne statystyki są bardzo podobne do tych Ronaldo z czasów jego pierwszych sezonów gry w Madrycie. Właściwie, van Gol już w swoim pierwszym sezonie wyrównał rekord Roniego, strzelając w sezonie 33 bramki w 47 meczach. Brazylijczyk natomiast w swoim najlepszym sezonie dla Królewskich zdobył 30 bramek w 44 spotkaniach. W obecnym sezonie Holender spisuje się tak samo dobrze. Uzbierał już 16 bramek we wszystkich rozgrywkach (25 meczów) i w 72 meczach ustrzelił już ponad 50 goli. Ronaldo jednak do przekroczenia granicy 50 trafień potrzebował jednego meczu mniej niż Ruud (zrobił to w 71 spotkaniach).
Na rekord
Romans van Nistelrooya z bramkami to nie nowość. Trofeum najlepszego strzelca ligi zdobywał już cztery razy: dwa z PSV, jedno z Manchesterem i w zeszłym sezonie w Madrycie. Poza tym, stał się najlepszym napastnikiem Primera División w roku 2007 (24 gole) i jest drugi w klasyfikacji najlepszych strzelców Ligi Mistrzów, znajdując się dwie bramki za Raulem. Teraz Ramón Calderón przedłużył kontrakt z Holendrem do 2010, więc romans Van The Mana z bramkami na Santiago Bernabéu potrwa jeszcze parę ładnych lat.
Van Nistelrooy jak Ronaldo
Holender dorównuje Brazylijczykowi z czasów jego najlepszych lat
REKLAMA
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się