Po pożegnaniu się z Copa del Rey wczorajszego wieczora, kadra Realu Madryt wraca do pracy. Nie ma czasu na choć chwilę bezczynności i odpoczynku, w niedzielę Królewskim przyjedzie się zmierzyć z rywalem zza miedzy, zawsze groźnym Atlético Madryt. Niestety Bernd Schuster będzie zmuszony obyć się bez kilku ważnych dla drużyny zawodników, a na myśli mam między innymi Pepego, na którego powrót przed derbami liczy nie tylko niemiecki trener.
Jedenastu graczy, którzy wybiegli wczoraj w podstawowym składzie, dzisiejszą sesję treningową poświeciło na zregenerowanie nadwątlonych sił, podczas gdy reszta kadry pojawiła się na murawie, aby wziąć udział w normalnych zajęciach. Takich piłkarzy było jednak niewielu, a konkretnie sześciu. Tylko van Nistelrooy, Higuaín, Sneijder, Miguel Torres, Raúl i Robinho pracowali dziś na pełnych obrotach.
Na dworze nie pojawił się ani Metzelder, ani Heinze, których na pewno nie ujrzymy w pojedynku z Atlético. Sytuacja brazylijskiego stopera nie jest aż tak krytyczna jak kolegów i mimo urazu ścięgna Achillesa w prawej nodze nikt kategorycznie nie wykluczył jego obecności w kadrze. Tak czy inaczej, jeśli liczba kontuzjowanych zawodników się nie zmniejszy (aktualnie jest ich siedmiu) przed Berndem Schusterem po raz kolejny stanie trudne zadanie skompletowania solidnej osiemnastki piłkarzy, która będzie rywalizować z Rojiblancos o ligowe punkty. Przypomnę tylko, że z powodu zgrupowania reprezentacji Mali przed Pucharem Narodów Afryki w Madrycie brakuje Mahamadou Diarry.
Oprócz wyżej wspomnianych graczy, niezdolni do gry w powodów zdrowotnych są: Javier Saviola, który wczoraj skręcił kostkę i narzeka na ból mięśnia prawego uda oraz Javier Balboa, Arjen Robben i Roberto Soldado, którzy wprawdzie czynią postępy w rehabilitacji, ale ich gotowość to gry już w niedzielę jest praktycznie nierealna.
Pepe nadal kontuzjowany
Lista niedysponowanych madridistas się nie zmniejsza
REKLAMA
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się