REKLAMA
REKLAMA

Koniec grupy G-14?

Organizacja skupiająca najpotężniejsze europejskie kluby, ma się rozwiązać
REKLAMA
REKLAMA

Grupa G-14, skupiająca najpotężniejsze europejskie kluby piłkarskie, ma rozwiązać się, a jej członkowie dołączą do Europejskiego Stowarzyszenia Klubów - zadecydowali wspólnie przedstawiciele ośmiu klubów tworzących grupę po spotkaniu z władzami FIFA i UEFA w Zurychu

G-14, której członkami są między innymi Real Madryt, FC Barcelona, Manchester United i AC Milan, od lat prowadziła spory w wielu ze światową i europejską federacją piłkarską. We wtorek przedstawiciele 12 czołowych europejskich klubów, w tym ośmiu skupionych w grupie [Real, Barcelona, Milan, Juventus, Lyon, Man Utd, Bayern, Ajax - red.], podpisali jednak list intencyjny, w którym zobowiązali się do ściślejszej współpracy z FIFA i UEFA. Nie wiadomo jeszcze, kiedy członkowie G-14 podejmą decyzję o jej rozwiązaniu i wycofaniu spraw sądowych przeciwko federacjom.

Przykładem takiego procesu jest sprawa Abdelmajida Oulmersa. Piłkarz belgijskiego Sportingu Charleroi odniósł w 2004 roku kontuzję podczas gry dla reprezentacji Maroka, co na osiem miesięcy wykluczyło go z gry dla klubu. Sporting, popierany przez G-14, domaga się sądownie odszkodowania od FIFA za ten okres. Podobne sprawy wnosiły do europejskich sądów Atletico Madryt i Olympique Lyon.

W zamian za rozwiązanie grupy i wycofanie pozwów sądowych FIFA i UEFA mają zacząć płacić za udział piłkarzy w mistrzostwach świata i Europy.

UEFA zapowiedziała przekształcenie swojego Forum Klubów Europejskich w nowe, niezależne ciało - Europejskie Stowarzyszenie Klubów. Według oświadczenia nowe stowarzyszenie składałoby się z ponad stu klubów, w tym przynajmniej po jednym z każdego z 53 krajów należących do UEFA. Reformy mają być przedyskutowane na poniedziałkowym posiedzeniu Forum.

- Dziś zdarzyło się coś bardzo wyjątkowego. Kluby, które są podstawową komórką futbolu i odpowiadają za jego rozwój, nareszcie staną się częścią organizacyjnej piramidy piłkarskiej. Dzisiejszy list intencyjny daje pozytywnego "kopa" piłce nożnej. Doszliśmy do tego porozumienia przez uznanie ważkich aspiracji i żądań klubów, które chcą uczestniczyć w procesie decyzyjnym w międzynarodowej piłce - stwierdził w oświadczeniu przewodniczący FIFA, Sepp Blatter.

Wtórował mu prezydent UEFA, Michel Platini: - Żądania klubów, które chcą mieć swój głos w ważnych sprawach oraz łączyć się w stowarzyszenia - także finansowe - mają solidne podstawy. Dzisiejszy list intencyjny nie jest krokiem politycznym, ale po prostu logicznym - przekonywał Francuz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA