REKLAMA
REKLAMA

RvN: Mój wczorajszy gest nie miał adresata

Ruud o "geście Kozakiewicza"
REKLAMA
REKLAMA

Gdy w 66. minucie meczu z Realem Saragossa Ruud van Nistelrooy zdobył bramkę na wagę prowadzenia, w snajperskiej radości pokazał tzw. "gest Kozakiewicza". Kim był Władysław Kozakiewicz i skąd wzięła się nazwa wiadomego gestu tutaj.

Holenderski napastnik tłumaczył swe zachowanie w następujacy sposób - To była po prostu oznaka szczęścia i ulgi. Przeciwnicy mieli wiele okazji do strzelenia bramki, a nam udało się to już po pierwszej naprawdę groźnej akcji. Wiem, że generalnie nie jest to ładny gest, ale naprawdę nie kierowałem go do nikogo osobiście. Ja tylko cieszyłem się po zdobyciu bramki.

- To był naprawdę ciężki mecz. Nie graliśmy dobrze, a jednak udało się zdobyć trzy punkty. Nasz rywal grał bardzo dobrze w defensywie, mieliśmy dwie szanse i obie udało się wykorzystać. Cieszę się ze zdobytego gola, lecz to Iker zasłużył na najwyższe słowa uznania. Goście mieli tyle okazji, a on wybronił wszystko - zakończył Ruud van Nistelrooy.

Ostatnie aktualności

Skrót meczu!

Zobacz dzisiejszą grę Królewskich!

61
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (60)

REKLAMA